Klaksonami popędzają pieszych po chodniku

Kierowcy całkowicie zawładnęli chodnikiem i trawnikami, pomimo zakazu parkowania.

Poważny konflikt na linii kierowcy-piesi ma miejsce na miejskim chodniku znajdującym się u zbiegu ul. Koncertowej z ul. Legendy na lubelskim Czechowie. Co w tej sytuacji zrobi miasto?


Zgłosił się do nas z prośbą o pomoc pan Marcin, jeden z mieszkańców bloku przy ul. Koncertowej 7.

– Kierowcy urządzają sobie regularny parking na chodniku po wschodniej stronie ul. Koncertowej. Parkują, łamiąc szereg przepisów ruchu drogowego, w tym zakaz parkowania przy przystanku autobusowym i przejściu dla pieszych czy też zakaz jazdy wzdłuż po chodniku – mówi nasz czytelnik i zaznacza, że problem z biegiem lat narasta coraz bardziej, a kierowcy stają się coraz mocniej roszczeniowi.

– Obecnie dochodzi już do tego, że trąbią na pieszych poruszających się chodnikiem w stronę przystanku Niedopuszczalna jest sytuacja, kiedy kilkadziesiąt osób za nic ma bezpieczeństwo setek mieszkańców osiedla, korzystając z przystanku autobusowego – dodaje.

Opisywany problem bez trudu potwierdziliśmy na miejscu. Właściwie przez całą dobę niezgodnie z przepisami ruchu drogowego parkuje tam minimum kilka, a najczęściej kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt aut. Do problemów opisywanych przez Czytelnika należy dołączyć jeszcze niszczenie przez pojazdy nowej nawierzchni chodników, która została wykonana w ostatnich dwóch latach ze środków rezerwy celowej rady dzielnicy Czechów Południowy.

Pan Marcin w przesłanym mailu wskazuje, że nie jest możliwa poprawa istniejącego stanu rzeczy poprzez interwencję służb, a jedynym skutecznym sposobem jest ustawienie słupków fizycznie blokujących wjazd wzdłuż przejść dla pieszych, zatoki autobusowej oraz połączeń przedmiotowego chodnika z alejką należącą do Spółdzielni Mieszkaniowej „Czechów”.

Czy Zarząd Dróg i Mostów przychyli się do tych argumentów i zdecyduje o zamontowaniu specjalnych słupków? Takie pytanie skierowaliśmy do lubelskiego ratusza i sprawa ta będzie w najbliższym czasie analizowana przez miejskich urzędników odpowiedzialnych za drogi. Marek Kościuk