Kolejny donos z Nowin

fot. Google Maps, Robert Lewicki

Zatrudnianie członków rodzin przez kierownictwo Domu Pomocy Społecznej w Nowinach było tematem donosu, o który pytał radny Tomasz Szczepaniak podczas ostatniej sesji Rady Powiatu Chełmskiego. Autor donosu chciał, aby wyjaśnieniem wątpliwości zajął się wicestarosta Jerzy Kwiatkowski.

Donos, o którym podczas sesji (27 grudnia) mówił rady Tomasz Szczepaniak, trafił także do naszej redakcji. „W ostatnim czasie w Nowinach zatrudniani są członkowie rodzin kierownictwa domu oraz ludzie, znajomi starosty. I tak Pani Aneta Lipiec – dyrektor zatrudniła swoją siostrę, Pani Kruczyńska zastępca 7 znajomych z Okszowa i okolic. Pani Iwona Herda – księgowa swojego męża w DPS. Natomiast cały czas przychodzą ludzie do pracy z gminy Wierzbica, którzy powołują się na znajomości z panią wójt i jak twierdzą, są nie do ruszenia, mówi się głośno, że co niektórzy mają już dość angażowania się starościny w zarządzanie dpsem. Czy to tak powinno być, przecież powinny być ogłaszane nabory na wolne stanowiska pracy, nawet na te nie urzędnicze, wtedy każdy by mógł złożyć swoją ofertę. A tak tylko znajomi mają pracę. Nie ma to jak rodzina na swoim, albo rodzina PSL albo rodzina po linii prostej. Proszę zainteresować się tą sprawą niech może wicestarosta z PiS wpłynie na kierownictwo domu” (pisownia oryginalna).

Zgodnie z sugestią spytaliśmy o to wicestarostę Jerzego Kwiatkowskiego, któremu podlega opieka społeczna w powiecie. Przyznaje, że temat zatrudniania w Nowinach przewija się od miesięcy, jeśli nie od lat. I faktycznie przy okazji każdej zmiany dyrekcji wiele było donosów o ruchach kadrowych, zatrudnianiu „swoich” itp. Nie wszystkie informacje się potwierdzały. Jak jest w tym przypadku?

– Z tego, co wiem, siostra pani dyrektor pracuje od ponad roku w pralni za najniższą krajową, a mąż księgowej został zatrudniony jeszcze za poprzedniego dyrektora – mówi. – Nie jest prawdą, że „nie ma ludzi nie do ruszenia”. I nie mam żadnych informacji z tego środowiska o angażowaniu się pani wójt w zarządzanie DPS-em. Nie ma też sygnałów ze strony związków zawodowych, a niedawno miałem z nimi spotkanie, kiedy rozmawialiśmy odnośnie planów płacowych. Pracownicy DPS-ów wykonują specyficzną pracę i nie są hojnie wynagradzani, więc ciężko tu mówić o nepotyzmie. Ale skoro temat został wywołany publicznie, zasięgnę jeszcze informacji u źródeł. (bf)