Kontrole na posesjach i mandaty

Trwające w gminie Dorohusk kontrole pokazały, że nie wszyscy szczepią psy przeciwko wściekliźnie. Interweniuje policja, wlepiane są mandaty.

Dwa miesiące temu mieszkaniec Teosina (gmina Dorohusk) znalazł na swojej posesji martwego lisa ze wścieklizną. Dla ludzi ta choroba jest śmiertelna, jeśli na czas nie poda się szczepionki. Ponad połowę miejscowości w gminie Dorohusk zaliczono do obszaru zagrożonego wścieklizną.

Mieszkańcy tych wsi mają nakaz m.in.: trzymania psów na uwięzi, a kotów w zamknięciu; zakaz pozostawiania zwierząt gospodarskich i domowych na pastwiskach i na wybiegach bez nadzoru, przemieszczania psów i kotów oraz innych zwierząt wrażliwych na wściekliznę z terenu i na teren obszarów zagrożonych bez uzyskania zezwolenia powiatowego lekarza weterynarii w Chełmie. Inspektorzy weterynarii prowadzą też kontrole w gospodarstwach, sprawdzając czy właściciele szczepią psy przeciwko wściekliźnie.

Zdarzyło się, że jeden z mieszkańców nie chciał wpuścić inspektorów weterynarii na posesję i musieli oni wezwać na pomoc policję. Okazało się, że psy gospodarza nie były zaszczepione. Ukarano go mandatem. Takich kar inspektorzy nałożyli więcej. Kontrole inspektorów zbiegły się w czasie z początkiem epidemii i zdarzyło się, że mieszkańcy- nie wiedząc, kto i po co chce wejść na ich posesje – też zawiadomili policję.

– Oczywiście policja była poinformowana o prowadzonych przez nas kontrolach – mówi Agnieszka Lis, powiatowy lekarz weterynarii w Chełmie. – Kontrole jeszcze trwają, ale to już końcówka. Za brak szczepień grozi mandat do pięciuset złotych. Nałożyliśmy kilka takich mandatów. Zdarzało się, że gospodarz zaszczepił tylko jednego psa, a w gospodarstwie miał ich kilka.

Apelujemy do mieszkańców całego powiatu chełmskiego, aby szczepili psy przeciwko wściekliźnie. Trzeba to powtarzać co roku. Przeprowadzimy na ten temat akcję informacyjną, bo to ważna sprawa. Restrykcje związane z ogniskiem wścieklizny w gminie Dorohusk będą obowiązywały do końca czerwca. (t)