Kresowianie nie chcą Szewczenki

1770 mieszkańców miasta podpisało się pod wnioskiem o odebranie skwerowi położonemu między ul. Ruską, a placem Singera imienia Tarasa-Szewczenki. Akcję zorganizowały lubelskie środowiska Kresowe. Sprzeciwiło się temu Towarzystwo Ukraińskie w Lublinie.

Do kolejnego starcia – tym razem na… znajomość poezji doszło podczas dorocznego publicznego czytania utworów ukraińskiego wieszcza

Szukać tego, co łączy

Według ich lidera, Zdzisława Koguciuka, Szewczenko był poetą antypolskim, sławiącym m.in. mordy dokonane na ludności polskiej podczas XVIII-wiecznego powstania kozackiego – koliszczyzny, w dodatku zaś jego utwory były i są wykorzystywane przez skrajnie szowinistyczne środowiska ukraińskie. Zdaniem Koguciuka skwer Szewczenki stał się miejscem, które dzieli, a nie służy pojednaniu narodów polskiego i ukraińskiego, o czym mają świadczyć organizowane w tym miejscu ukraińskie uroczystości, z okazji świąt państwowych czy rocznic związanych z Ukrainą. – Ponad 15 procent lublinian ma korzenie kresowe, a miejsc związanych z tym dziedzictwem, także z martyrologią pomordowanych, m.in. przez banderowców, wciąż w naszym mieście jest zbyt mało. Zamiast tego czci się poetę, który nie tylko nie miał związków z Lublinem, ale jawnie nienawidził polskości. A przecież można by zamiast Szewczenki uhonorować choćby tych Ukraińców, którzy podczas rzezi wołyńskiej zachowali się godnie i pomagali sąsiadom, uprzedzali przed zbrodniarzami banderowskimi – tłumaczy Koguciuk.

Wrogie wersety?

Dla władz miasta wniosek kresowian okazał się mocno niezręczny, a zdecydowany sprzeciw wyraziła społeczność ukraińska w Lublinie. Zdaniem jej przedstawicieli – mówienie o antypolonizmie Szewczenki to nieporozumienie. – Szewczenko był jednym z największych przyjaciół Polaków, który swoim przyjaciołom Polakom zostawił bardzo piękne wersety – tłumaczy Andrij Saweneć, sekretarz Towarzystwa Ukraińskiego w Lublinie.
– Te „piękne wersety” brzmią np. „Lachom, Żydom kary”, „Panował nienawistny Lach”, „Męki Lachom, męki”, „Dajcie Lacha, krwi dawajcie”, „Morduj Lacha znowu”, „Iść na wroga podstępnego. Na wściekłego Lacha” – denerwuje się Koguciuk. Do kolejnego starcia na znajomość poezji doszło podczas kolejnego, cyklicznego czytania poezji Szewczenki – oczywiście na skwerze jego imienia. Choć początkowo pikieta Kresowian i manifestacja Ukraińców nie wchodziły w starcie – odpowiednio dobierane przez obie strony cytaty na tyle rozgrzały publiczność, że musiała interweniować policja. TAK