Krezusi są, ale i biedy nikt nie klepie

Dyrektorzy, rolnicy i przedsiębiorcy to najbardziej majętni przedstawiciele rady gminy Włodawa. Niekwestionowanym liderem jest Waldemar Polkowski, który nie tylko mieszka w największym i najdroższym domu, ale też i w ubiegłym roku zarobił zdecydowanie najwięcej. Za to ma puste konto. Najoszczędniejszy radny zaoszczędził ponad 100 tys. zł. Kto? Sprawdźcie sami.

Jerzy Ambrozik jest rencistą, który dorabia jako ratownik WOPR na włodawskim basenie. Nie ma na koncie żadnych oszczędności, za to wraz z żoną posiada warty 400 tys. zł dom, nieco ponad 3-hektarowe gospodarstwo wycenione na 1 milion złotych, które dało mu w ubiegłym roku 9 tys. zł. W 2017 roku jako radny otrzymał niemal 8 tys. zł diety, do tego ok. 20 tys. zł renty oraz nieco ponad 28 tys. zł z tytułu umowy zlecenia na basenie. Ambrozik spłaca 180 tys. zł kredytu hipotecznego na budowę domu.

Zbigniew Błaszczuk uzbierał 4200 zł. Jego majątek odrębny stanowi 1/4 udziału w spadku domu wartego 90 tys. zł., tyleż udziału w spadku gospodarstwa wartego 40 tys. zł i tyle samo udziału w spadku gruntu wartego 5 tys. zł. Wraz z żoną Błaszczuk posiada grunt za 10 tys. zł oraz dom za 300 tys. zł. Radny pobrał nieco ponad 8 tys. zł diety. Pracuje we włodawskim MPGK-u. Z tego tytułu zarobił niemal 46 tys. zł. Jeździ dwoma samochodami, w tym jednym bardzo egzotycznym. Jego nazwa w oświadczeniu majątkowym to „Reno Clijo” warty 10500 zł oraz Nissanem Note za 12 tys. zł. Błaszczuk spłaca kredyt we frankach zaciągnięty na budowę domu w wysokości 41 tys. CHF.

Włodzimierz Czeżyk nie ma oszczędności. Wraz z żoną ma mieszkanie o wartości nieco ponad 190 tys. zł oraz udziały w pomieszczeniu gospodarczym wartym ok. 15 tys. zł. Radny jeździ Peugeotem 206 z 2011 roku. Praca w Nadleśnictwie Włodawa przyniosła mu niemal 124 tys. zł dochodu. Do tego doszła dieta (ok. 9200) zł oraz inna działalność gospodarcza (960 zł).

Mirosław Kaliński jest pracownikiem gospodarczym w SP ZOZ we Włodawie. Zarobił tam ponad 28 tys. zł. 10 tys. zł przyniosła mu dieta radnego i sołtysa. Kaliński nie ma oszczędności, ani samochodu droższego niż 10 tys. zł. Ma dom z działką za 100 tys. zł, spłaca 24 tys. kredytu na jego remont. Wszystkie składniki stanowią jego majątek wspólny z żoną.

Janusz Korneluk, przewodniczący rady gminy zaoszczędził ponad 42 tys. zł. Ma dom warty 400 tys. zł, udziały w nieruchomości wartej 180 tys. zł oraz działkę wycenioną na 2,5 tys. zł. Jako dyrektor SP nr 3 we Włodawie Korneluk zarobił prawie 74 tys. zł. Kolejne 4,5 tys. zł zasiliło jego konto z tytułu pełnienia roli kuratora sądowego, a ponad 16 tys. zł wyniosła jego dieta radnego.

Małgorzata Kozakiewicz ma 11 tys. zł na koncie. Wraz z mężem posiada dom wyceniony na 180 tys. zł oraz gospodarstwo rolne za 180 tys. zł. Zasiadanie w radzie dało jej 9,6 tys. zł. Kozakiewicz spłaca dwa kredyty – w sumie 125 tys. zł.

Wojciech Kraszczyński ma warte 100 tys. zł mieszkanie oraz działkę z domkiem letniskowym za 40 tys. zł. Jeździ Volkswagenem Bora oraz motocyklem Honda Shadow. W Spółce Wodno-Ściekowej w Korolówce Osada radny zarobił ponad 28 tys. zł, w Spółdzielni Mieszkaniowej „Agrodom” ponad 11 tys. zł, dieta radnego w jego przypadku wyniosła prawie 8 tys. zł. Kraszczyńskiemu do spłaty pozostało jeszcze ok. 66 tys. zł kredytu konsumpcyjnego.

Andrzej Lis zgromadził 97100 zł. Ma dom za 300 tys. zł, mieszkanie za 140 tys. zł, dwa gospodarstwa za 35 tys. zł i za 20 tys. zł oraz działkę za 15 tys. zł. Jako dyrektor DPS-u w Różance zarobił ponad 122 tys. zł, z najmu ponad 3 tys. zł, a jako radny 9,5 tys. zł. Lis jeździ BMW X3 z 2006 roku.

Dariusz Makarewicz zaoszczędził 41800 zł. Ma też obligacje na kwotę 40 tys. zł. Jako kierownik wydziału komunikacji we włodawskim starostwie zarobił ok. 63 tys. zł. Pobrał też niemal 8 tys. zł diety.

Leszek Pawluk ma 80 tys. zł oszczędności, dom wyceniony na 150 tys. zł, użytki rolne warte 45 tys. zł. Jest emerytem i z tego tytułu pobrał ponad 35 tys. zł, a jako radny „zarobił” ok. 8 tys. zł. W skład jego mienia ruchomego wartego ponad 10 tys. zł wchodzą ciągnik Ursus C-330 oraz Opel Astra z 2006 roku.

Waldemar Polkowski w spadku po rodzicach otrzymał wielki, 510-metrowy dom za 1,4 mln zł. Ma gospodarstwo o powierzchni niemal 58 ha wycenione na ponad 751 tys. zł, które przyniosło mu niemal 150 tys. zł dochodu. Z osobiście prowadzonej firmy Polkowski uzyskał prawie 125 tys. zł dochodu, jako radny zainkasował prawie 8 tys. zł, a za przewodnictwo w Lubelskiej Izbie Rolniczej 470 zł. W skład jego mienia ruchomego wchodzą m.in.: kombajn zbożowy John Deer za 200 tys. zł, pług za 45 tys. zł, dwie prasy zwijające – za 35 tys. zł i za 195 tys. zł oraz agregat ścierniskowy za 35 tys. zł.

Andrzej Sakowicz zaoszczędził 109 tys. zł. Ma dwa domy – za 100 tys. zł oraz za 8 tys. zł. Z wartego 600 tys. zł gospodarstwa osiągnął dochód w wysokości prawie 43 tys. zł. Do tego radny jest właścicielem, współwłaścicielem lub współudziałowcem w 7 działkach leśnych. Ze stosunku pracy(KRUS) Sakowicz uzyskał nieco ponad 30 tys. zł, z pracy w szkole w Korolówce-Osadzie niemal 12 tys. zł, a dieta radnego wyniosła w jego przypadku nieco ponad 8 tys. zł. Radny jeździ Seatem Altea z 2007 roku. Ma też dużo sprzętu rolniczego, w tym: traktor Massey Ferguson z ładowaczem czołowym, pług obracalny, agregat uprawowy, przyczepę, kombajn zbożowy, agregat talerzowy, prasę zwijającą, rozsiewacz nawozów, czy zestaw do produkcji pasz.

Bogusław Wieliczko na koncie zgromadził 20 tys. zł. Ma dom za 250 tys. zł i gospodarstwo rolne za 120 tys. zł. Jest emerytem – z tego tytułu pobrał niemal 30 tys. zł. 9,5 tys. zł dała mu dieta radnego. Wieliczko jeździ Fiatem Punto z 2010 roku.

Bogdan Wysocki zaoszczędził 6 tys. zł. Ma dom za 70 tys. zł, garaż za 12 tys. zł i działkę za 5 tys. zł. Jako radny pobrał ok. 9,6 tys. zł diety, w PM Wisberg zarobił prawie 30 tys. zł. Wysocki wykazał dwa samochody – Opla Vectrę z 2008 r. oraz Audi A4 z 2004 r.

Artur Zalewski ma 5 tys. zł na koncie. Do tego dom za 250 tys. zł i gospodarstwo rolne za 790 tys. zł. Prowadzi też działalność gospodarczą (handel na targowiskach i w sklepie), która przyniosła mu niemal 3 tysiące złotych… straty. Jako radny Zalewski pobrał 9,6 tys. zł diety. Ma dostawczego Peugeota Boxera za 25 tys. zł i osobowego Mercedesa za 30 tys. zł. W gospodarstwie używa m.in.: ciągników – Ursus (14 tys. zł) i Valtra (180 tys. zł), kombajnu zbożowego (120 tys. zł), ładowacza (33 tys. zł), rozsiewacza do nawozów (20 tys. zł), czy dwóch agregatów (20 i 40 tys. zł). Zalewski zaciągnął też kilka kredytów. W sumie do spłaty pozostało mu ok. 100 tys. zł. (bm)