Krwawe zabójstwo przy obiedzie

Niedzielny obiad zamienił się w krwawą jatkę. Grzegorz J. (43 l.) stanął w obronie matki i zabił jej przyjaciela. Sąd Okręgowy w Lublinie skazał go teraz za to na 14 lat więzienia.

Ten dramat rozegrał się latem 2017 r. w Wierzchowiskach Drugich koło Świdnika. Grzegorz J. był już wcześniej karany, m.in. za rozboje. Po wyjściu z więzienia zamieszkał w rodzinnym domu z matką oraz jej konkubentem Ryszardem W. (60 l.). Syn chciał się ustatkować, pomagał rodzicielce w gospodarstwie.

Coraz bardziej popadał jednak w konflikt z jej przyjacielem, który często po alkoholu stawał się agresywny i wszczynał awantury. Feralnej niedzieli wszyscy zasiedli do stołu, do obiadu. Ale spokoju nie było. Ryszard zezłościł się na 43-latka, że ten nie chce z nim pić alkoholu. Doszło do pyskówki. Starszy z mężczyzn zaczął krzyczeć na swoją konkubinę. – Grzegorz stanął w mojej obronie. Nawet nie wiem, kiedy w jego ręce znalazł się nóż – opowiadała matka mężczyzny dziennikarzom.

Grzegorz J. rzucił się na partnera matki i cztery razy wbił ostrze w jego ciało. Ryszard W. upadł i cały zalał się krwią. Jego życia nie udało się uratować.

Zabójca uciekł z domu, ale policja zatrzymała go kilka posesji dalej. Na zakończenie procesu prokurator żądał dla oskarżonego 25 lat więzienia. Sąd skazał go na 14 lat, biorąc pod uwagę sytuację panującą w domu oraz postawę samej ofiary.
Wyrok nie jest prawomocny. LL