Kuba już po operacji

12-letni Kuba Staniak, cierpiący na mózgowe porażenie czterokończynowe, przeszedł operację rekonstrukcji stóp, dzięki której ma zacząć chodzić. Zabieg był możliwy dzięki ludziom o wielkich sercach, którzy wpłacali pieniądze. – Z całego serca dziękujemy wszystkim, którzy pomogli i nie zostawili nas samych – mówi pan Grzegorz, tato Jakuba.

O dramacie 12-letniego Kuby Staniaka z Chełma jako pierwsi pisaliśmy w „Nowym Tygodniu”, a wkrótce po naszej publikacji reportaż na ten temat wyemitowano w programie „Sprawa dla reportera” Elżbiety Jaworowicz. Chłopiec samodzielnie potrafił tylko siedzieć, a marzy o tym, aby chodzić. Operacja wydłużenia ścięgna stawu kolanowego nie przyniosła poprawy. Sytuację utrudniały stopy końsko-szpotawe.

Nadzieję na to, że Kuba stanie na nogi dali amerykańscy specjaliści – dr Paley i Feldman, którzy podjęli się przeprowadzenia operacji. Potrzebne było 260 tys. zł, a to przekraczało możliwości finansowe rodziny. Zaczęła się zbiórka pieniędzy i wyścig z czasem. Pieniądze trzeba było zebrać do końca marca, bo amerykańscy doktorzy przyjeżdżali wtedy do Polski. Taka szansa mogła się już nie powtórzyć.

Najpierw wpłacono zaliczkę – 53 tys. zł. Ze zbiórki prowadzonej za pośrednictwem Fundacji „Siepomaga” na subkonto Jakuba wpłynęło 168 tys. zł. Brakującą kwotę rodzice Jakuba dołożyli z zaciągniętej pożyczki. 11 kwietnia br. Kuba przeszedł operację rekonstrukcji obu stóp w Warszawie. Rodzice są szczęśliwi. Przed ich synem nowa jakość życia.

– Z całego serca dziękujemy wszystkim, którzy włączyli się w zbiórkę – mówi wzruszony pan Grzegorz Staniak, tato Kuby. – Przywrócili nam wiarę w ludzi i dali naszemu synowi szansę na lepsze życie. Operacja się udała, a my odetchnęliśmy z ulgą. To był jeden z najwspanialszych dni. Kuba szybko doszedł do siebie po zabiegu. Amerykańscy specjaliści zrobili wszystko, co było w ich mocy. Przez najbliższe dwa miesiące nogi Kuby będą w gipsie. Potem rozpoczniemy dalszą rehabilitację i będziemy czekać na pierwszy krok naszego syna.

Rodzice Jakuba wykazali się ogromną determinacją. Nie tracili nadziei nawet wtedy, gdy czasu do operacji było już bardzo mało, a wciąż brakowało sporo pieniędzy na operację. (mo)