Kuriozalne przeprosiny

Leszek Kuczyński został prawomocnym wyrokiem skazany za obrażanie w Internecie. Miał m.in. przeprosić dyrektor włodawskiego MOSiR-u. Zrobił to jednak w bardzo specyficzny sposób.

W lipcu ub.r. we włodawskim sądzie zapadł wyrok skazujący Leszka Kuczyńskiego na cztery miesiące więzienia w zawieszeniu na dwa lata, oficjalne przeprosiny i wypłatę zadośćuczynienia za pisanie złośliwych komentarzy w sieci pod adresem Teresy Zaleńskiej-Sak, dyrektor włodawskiego MOSiR-u.

Sąd drugiej instancji w październiku nieco zmniejszył ten dosyć surowy wyrok, warunkowo umarzając postępowanie na rok, dodatkowo orzekając nawiązkę w kwocie 2 tys. zł na rzecz pokrzywdzonej i nakazał przeproszenie jej na łamach „Nowego Tygodnia” i dwóch portali internetowych – TV Włodawa i Włodawa Net.

Skazany bardzo długo ociągał się z wykonaniem tej sankcji, jednak ostatecznie spróbował to uczynić. Zamieścił w Internecie przeprosiny w formie zeskanowanego pisma odręcznego. Trudno jednak w przeprosinach doszukać się skruchy, zaś widać żal za to, że autor przeprosin musi wykonać „gomułkowski” wyrok.

Oczywiście zareagowała od razu na to ofiara hejtu – dyrektor MOSiR-u.

– A co na to Pański roześmiany prawnik, który tak świetnie Panu doradzał / chyba zdecydowanie wyrzuca Pan pieniądze w błoto płacąc mu / Zbliża się termin rozprawy sądowej na której Sąd może zdecydować o odwieszeniu zasądzonej Panu kary / tej głównej / dlatego i pieniążki dzisiaj zaksięgowały się na moim koncie i takie „niby przeprosiny ”Panie Leszku ale mnie takie przeprosiny nie satysfakcjonują. Proszę nie kombinować i napisać jedno słowo. Bo znowu Pan przekombinuje – skomentowała Teresa Zaleńska-Sak na portalu społecznościowym. (pk)