Kuszą ostrzej i nachalniej

Internetowi oszuści nie ustają i za wszelką cenę próbują wyłudzić od chełmian pieniądze. Po raz kolejny ostrzegamy – nie daj się nabrać!

 

Od kilku tygodni w sieci krąży opis gwałtów, do których miało dojść w Chełmie. A brzmi następująco: „Dwie poszkodowane kobiety zgłosiły się na komisariat, zgłaszając brutalny gwałt dokonany przez trzech mężczyzn w centrum miasta. Sprawcy w obu przypadkach działali tak samo. Zaczepiali kobiety z prośbą o wskazanie drogi, po czym zaciągali je w boczną uliczkę i atakowali”.
Szkopuł w tym, że nic takiego nie miało miejsca. Policja stanowczo dementuje te rewelacje, a równocześnie przestrzega przed odwiedzaniem takich stron, bo mogą być próbą wyłudzenia pieniędzy.

Jak to działa? Do tekstu dołączony jest film, który ma potwierdzać, że do gwałtu faktycznie doszło. Aby go obejrzeć, należy wysłać SMS pod wskazany numer. Autorzy tłumaczą, że chodzi o weryfikację wieku użytkownika. Tyle, że wysłanie takiej wiadomości nie odblokuje żadnego filmu, a spowoduje jedynie, że na nasz numer telefonu będą przychodzić kolejne wiadomości – takie, za które trzeba zapłacić, i to niemało. Jedna taka wiadomość może kosztować nawet 30 zł.
O ile jeszcze przed kilkoma tygodniami oszuści kusili jedynie rozmazanym zdjęciem uciekającej dziewczyny, teraz poszli dalej. Uwagę internatów starają się przykuć fotografią brutalnie atakowanej kobiety. Jedyny sposób, by nie złapać się w ich sidła, to po prostu ignorowanie takich informacji. (mg)