Kwaśne miny zamiast odznaczeń

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi odrzuciło wszystkie wnioski gospodarzy gmin powiatu włodawskiego dotyczące uhonorowania rolników odznaką „Zasłużony dla Rolnictwa”. Zdarzyło się to po raz pierwszy. Odznaki miały być wręczone, jak co roku, podczas dożynek powiatowych.

Jak co roku, począwszy od 2016 r., podczas dożynek powiatu włodawskiego uhonorowywano odznaką „Zasłużony dla Rolnictwa” po jednym najlepszym rolniku z terenu każdej gminy (w tym i z miasta Włodawy). Łącznie starosta zawnioskował o odznaczenia honorowe dla ośmiu rolników. Co ważne – każdego rolnika wytypował wójt danej gminy oraz jednego burmistrz. Według informacji uzyskanych w starostwie, wśród nominowanych były osoby niezwiązane z żadną partią a co najwyżej związane z Lubelską Izbą Rolniczą.

Jakież było zdumienie, gdy w końcu lipca przyszło z ministerstwa pismo odrzucające wszystkie kandydatury. Bez żadnego wyjaśnienia i nawet próby uzasadnienia, jedynie z informację, że przedstawione kandydatury nie uzyskały akceptacji ministerstwa. – To jest naprawdę smutne, że tak potraktowano rolników, na dodatek w powiecie, gdzie rolnicy mają bardzo trudno, a hodowcy przeżywają tragedię związaną z afrykańskim pomorem świń – mówi starosta Andrzej Romańczuk.

Do tej pory nigdy podobny przypadek się nie zdarzył. Zdziwienie potęguje fakt, że nie wiadomo, co było przyczyną odmowy przyznania honorowych odznak. Niektórzy mówią jednak o chęci poniżenia wnioskodawców – samorządów. Gdyby była to prawda, oznaczałoby to kompletny brak politycznej kindersztuby, zwłaszcza że decyzja ministerstwa ubodła Bogu ducha winnych rolników… (gd)