Kwietna łąka czy zapuszczony trawnik?

Na stan lubelskich trawników skarży się pan Andrzej, czytelnik „Nowego Tygodnia”. Wysłał nam zdjęcie chwastów rosnących przy ulicy Zana. Urzędnicy tłumaczą, że sytuacja nie wynika z zaniedbania.

– Jak wyglądają trawniki w Lublinie, to każdy widzi. Z roku na rok jest gorzej. Na większości trawników przeważają chwasty – skarży się pan Andrzej, nasz czytelnik. – W wielu miejscach trawniki są wydeptane. Nie były rewitalizowane od lat. Coraz rzadziej są za to koszone – dodaje. Mężczyzna wysłał nam zdjęcie chwastów rosnących w pasie drogowym przy ulicy Zana (w pobliżu targu).

Sytuacja jest bardziej skomplikowana niż mogłoby to się wydawać. – Ze względu na wysychanie trawników podczas długotrwałych i wysokich temperatur przy jednoczesnym braku opadów zdecydowaliśmy o wstrzymaniu lub opóźnieniu koszenia pasów drogowych, na których powstały naturalne łąki kwietne.

Rośliny łąkowe oraz wyższe trawy sprzyjają oczyszczaniu powietrza poprzez zatrzymywanie i wiązanie szkodliwych pyłów z zanieczyszczeń komunikacyjnych – tłumaczy Olga Mazurek-Podleśna z biura prasowego ratusza.

Urzędnicy przekonują, że naturalna łąka „jest w stanie wchłonąć i zatrzymać dużo większe ilości wody niż zwykły trawnik, co ma duże znaczenie również w przypadku miejsc narażonych na podtopienia”. – Jest to rozwiązanie szczególnie korzystne dla gleby oraz żyjących w trawach owadów podczas upalnych, letnich dni, ponieważ zachowuje większą wilgotność.

W tym roku jest to pilotażowa akcja, jednak Miejski Architekt Zieleni przeanalizuje miejsca, w których w przyszłości zachowamy tzw. trawniki ekstensywne. Taka sytuacja ma miejsce na sfotografowanym trawniku przy ul. Zana – wyjaśnia O. Mazurek-Podleśna. Trawy i kwiaty zostaną skoszone, gdy przekwitną.

Przypomnijmy, że trawniki miejskie znajdujące się w pasie drogowym utrzymuje Biuro Miejskiego Architekta Zieleni. Z kolei za zieleń znajdującą się poza pasem drogowym odpowiada Wydział Gospodarki Komunalnej. Prace związane z koszeniem zazwyczaj są wykonywane zgodnie z harmonogramem. W niektórych sytuacjach mogą być prowadzone interwencyjnie, np. po zgłoszeniu od mieszkańców.

Grzegorz Rekiel