Latem piękny spacer

Deptak po modernizacji ma stanowić jedną całość z odnowionym placem Litewskim

Firma Strabag z Pruszkowa zmodernizuje deptak na Krakowskim Przedmieściu tak, by stanowił jedną całość wraz z odnowionym placem Litewskim. Nie brakuje jednak głosów krytyki.


Inwestor ma na dobrą sprawę 3,5 miesiąca na modernizację deptaka na całej długości, od hotelu Europa po przejście dla pieszych w stronę Bramy Krakowskiej. Kompletny harmonogram ma być znany po podpisaniu umowy. Trzeba liczyć się z komplikacjami. –Zakładamy, że ruch pieszy będzie się odbywał, choć utrudnienia są nieuniknione – mówi Joanna Bobowska, z biura prasowego ratusza.
Wiemy, co stanie się ze starą nawierzchnią. – Nadająca się kostka brukowa oraz płyty pochodzące z rozbiórki deptaka będą przekazane do Zarządu Dróg i Mostów w celu wykorzystania ich do robót remontowych. Część płyt być może zostanie wykorzysta do wykonania chodnika na ul. Królewskiej w miejsce zlikwidowanego bus-pasa – dodają w ratuszu.

Jaki będzie nowy deptak?

Przypomnijmy główne założenia. Deptak będzie stanowił jedną całość z placem Litewskim. Obecną kostkę brukową zastąpi nowa, przedzielona na środku pasem jasnobeżowych płyt. Stare lampy zastąpią nowe słupy z oprawą w technologii LED, ale tylko po stronie południowej. Od strony północnej, zamiast latarni pojawi się ciąg nowych drzewek – platanów.
Deptak „wejdzie” na bus-pas w ciągu ulicy Królewskiej. Taką decyzją miasto jeszcze mocniej uprzywilejuje pieszych poruszających się w stronę Starego Miasta. Przy placu Łokietka pojawią się nowe donice, kosze na śmieci, ławki, stojaki rowerowe…
Prace pochłoną 12,78 miliona złotych, z czego 85 procent to środki europejskie. Dotacja z UE trafiła do miasta na projekt, z którego sfinansowano też prace na placu Litewskim. Ratusz rozdzielił oba zadania.

Partia Wolność: niepotrzebny wydatek

Mimo to nie brakuje głosów krytycznych wobec inwestycji w nowy deptak. W tej sprawie zaprotestowali lubelscy działacze partii Wolność. – O statusie mieszkańców Lublina nie świadczy „podliftowany” i wyłożony granitem deptak, a codzienne życie, wyposażenie mieszkań, posiadanie samochodu, inwestycje, czy też to w jakich butach chodzą po lubelskim deptaku. O tym nie myślała rządząca do tej pory koalicja, mydląc mieszkańcom oczy takimi projektami, jak stadion czy aquapark – mówił na zwołanej na deptaku konferencji Tomasz Deptuła, wiceprezes okręgu lubelskiego partii Wolność. Szef lokalnych struktur partii Bartłomiej Pejo dodał, że przebudowa promenady dotknie i tak już kiepsko funkcjonujących w tym miejscu przedsiębiorców z branży gastronomicznej czy odzieżowej. – Remont to niewątpliwie utrudnienie dla turystów przyjeżdżających do Koziego Grodu, ale przede wszystkim to kolejna cegiełka do długu publicznego miasta, który już teraz sięga 1,5 mld złotych, a samo jego utrzymanie to ponad 35 mln zł rocznie – mówił. BACH