Lekkomyślna mamuśka

Pod koniec czerwca pisaliśmy o świdniczance, która mając pod opieką dwóch synów, kompletnie pijana usnęła na chodniku. Jak wówczas ustaliliśmy, nie był to pierwszy raz, kiedy 29-latka, będąc pod wpływem procentów, opiekowała się swoimi dziećmi. Niestety, też nie ostatni…


Przypomnijmy. W nocy z 20 na 21 czerwca po godz. 1.30 dyżurny świdnickiej policji został zaalarmowany przez mieszkańca miasta, że na chodniku przy jednej z ulic leży kobieta, a obok niej znajdują się małe dzieci. Na miejsce natychmiast wysłano patrol policji oraz pogotowie. Okazało się, że 29-letnia kobieta leżała na chodniku, bo nie była w stanie się z niego podnieść. Była kompletnie pijana. Nie miała pojęcia, gdzie jest, ani o tym, że tuż obok siedzą jej dwaj synowie: 6– i 8-latek. Karetka zabrała zarówno dzieci, jak i matkę, do szpitala. Na szczęście okazało się, że chłopcom nic nie jest.

Zostali przekazani pod opiekę dziadków. Matka natomiast trafiła do policyjnego aresztu, a po wytrzeźwieniu usłyszała zarzut narażenia dzieci na bezpośrednie niebezpieczeństwo. Jak udało się nam wówczas ustalić, to nie był pierwszy raz, kiedy 29-latka opiekowała się dziećmi pod wpływem alkoholu. Niestety, też nie ostatni. W ubiegłym tygodniu kobietę i jej synów odwiedzili pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Podejrzewając, że świdniczanka może być pod wpływem alkoholu, zadzwonili po policję.

Badanie alkomatem potwierdziło, że 29-latka miała w organizmie prawie 2 promile. Dzieci w asyście policji i kuratora zostały przewiezione do Izby Dziecka w Lublinie. O ich dalszym losie oraz o losie ich lekkomyślnej mamy zdecyduje sąd. (w)