Liczba zarażeń i zgonów szokuje

Liczba zakażeń koronawirusem i zgonów, jaka miała miejsce w ostatnich tygodniach w Domu Pomocy Społecznej w Nowinach i Chojnie Nowym, zatrważa. Czy gdyby do placówek nie wdarł się korona wirus, można byłoby uniknąć przynajmniej części z tych tragedii?

Nowiny przez pierwsze miesiące bardzo dobrze opierały się pandemii. Przy pierwszej, wiosennej fali wprowadzono takie zasady i wewnętrzne rygory, że wirus nie przedostał się do placówki. Dyrektorowi zarzucano wtedy, że zbyt mocno ingeruje w życie prywatne pracowników, bo m.in. zakazuje uczestniczenia im w imprezach w czasie wolnym albo wysyła na przymusowe urlopy, jeśli mieli kontakt z kimś, kto wrócił zza granicy. Jednak dzięki tym rygorom udało się odsunąć zagrożenie.

Podczas drugiej fali wirus wdarł się do placówki i zaczął siać spustoszenie (nieco mniejsze w DPS w Chojnie Nowym). W sumie zaraziło się ponad 200 osób a do minionego tygodnia zmarło ponad 20. To głównie pensjonariusze z Nowin – większość miała Covid-19. Jak wirus dostał się do DPS? Niewykluczone, że „przyniosła” go pensjonariuszka, którą z Nowin przetransportowano do szpitala w Lublinie na zabieg, bo to tam wykryto wirusa. Ale pacjentka mogła z nim wyjechać z Nowin, zarażając się wcześniej od kogoś z personelu.

– Może ktoś nie dopilnował swoich obowiązków, może zlekceważył jakieś objawy albo przyniósł wirusa niczego nieświadomy? – pojawiają się pytania.

– Sytuacja wydaje się być na razie uspokojona – mówi Jerzy Kwiatkowski, wicestarosta chełmski. – Nie wiem czy można jednoznacznie powiedzieć, że covid przyczynił się do śmierci tych pensjonariuszy i czy w ogóle miał wpływ na większą śmiertelność, bo statystyki na to nie wskazują. Proszę pamiętać, że pensjonariusze DPS-ów to osoby w podeszłym wieku, bardzo schorowane i ilość zgonów co roku nie jest wcale mała. Faktem jest tylko, że teraz zbiegło to się w krótkim czasie.

Póki co od wirusa chroni się DPS w Kaniem. Tam nie zachorował nikt z pracowników ani mieszkańców. Do pracy, po kilkunastodniowej przerwie spowodowanej koronawirusem, wrócił też Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy w Dorohusku. (bf)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here