Lifting targowiska

Na targu już stanęły nowe, estetyczne wiaty

Zamiast generalnego remontu jest mała modernizacja, ale zarówno kupcy, jak i klienci powinni odczuć zmianę na lepsze. Miejska spółka PK Pegimek prowadzi odnowę świdnickiego targowiska, a ratusz zapowiada, że cały czas szuka dofinansowania na obiecywaną od lat gruntowną przebudowę.


Handlujący i kupujący na świdnickim targowisku od lat czekają na jego kompleksową przebudowę. Miasto przed dwoma laty już nawet zleciło wyłonionej w przetargu firmie, opracowanie koncepcji dokumentacji inwestorskiej i przedstawiła wizualizację nowego targu, ale wykonawcy samej przebudowy nie udało się znaleźć, bo oferenci zażyczyli sobie za realizację projektu dwukrotnie więcej (ok. 5 mln zł) niż planował wydać ratusz.

Ostatecznie zdecydowano pieniądze zarezerwowane w budżecie na przebudowę bazaru przesunąć na inne inwestycje i przeprowadzić, o wiele niższym kosztem, lifting targowiska siłami miejskiej spółki Pegimek. Pod koniec sierpnia br. spółką zabrała się za robotę. Ma zamontować 20 ujednoliconych, schludnych stanowisk dla handlujących, odmalować i naprawić ogrodzenie a przede wszystkim utwardzić ok. 3 tys. mkw. placu targowego od strony torów, co umożliwi powstanie dodatkowych miejsc do handlowania.

– Prace idą w ekspresowym tempie. Chcemy szybko poprawić wizerunek miejsca, unikając przy tym prowizorki. Jeśli kiedyś dojdzie do generalnego remontu, to np. utwardzone teraz podłoże będzie podbudową pod nawierzchnię docelową – mówi Jerzy Irsak, prezes PK Pegimek, dodając, że wszystko będzie gotowe pod koniec września, a koszty oszacowano na ok. 150 tys. zł.

Miasto zapewnia, że obecnie prowadzone na targowisku prace to tylko jego remont, a docelowo planowana jest gruntowna przebudowa.

– Obecnie poszukujemy możliwości pozyskania zewnętrznego dofinansowania, bo koszt takiej inwestycji to kilkanaście milionów złotych. Pod uwagę bierzemy m.in. program „Rozwój Lokalny” finansowany z tzw. funduszu norweskiego i EOG, z którego można otrzymać nawet 10 mln zł dotacji bez konieczności angażowania własnych środków – informuje Marcin Dmowski, wiceburmistrz Świdnika. JN