Los liceum przesądzony…

Jedynie negatywna opinia Lubelskiego Kuratora Oświaty może powstrzymać procedurę likwidacji VI Liceum Ogólnokształcącego, które wchodzi w skład ZSO nr 6. Mało prawdopodobne jednak, że tak się stanie. Wątpliwości nie mieli chełmscy radni, którzy w zdecydowanej większości uznali, że ogólniak, w którym nikt się nie uczy, należy zamknąć.

Ostatni nabór do VI LO, wchodzącego w skład Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 6, został przeprowadzony przed rozpoczęciem roku szkolnego 2009/2010. W kolejnych latach szkoła nie cieszyła się zainteresowaniem młodzieży, która kończyła naukę w gimnazjum. – Co roku dawaliśmy zgodę na utworzenie oddziałów, ale zgłaszało się dosłownie po kilka osób, więc nie było sensu organizować nowych klas pierwszych – mówi Augustyn Okoński, dyrektor Wydziału Oświaty w chełmskim magistracie. – Wcześniej nie mogliśmy przystąpić do procesu likwidacji liceum. Otóż budynek ZSO nr 6 został zmodernizowany z udziałem unijnych funduszy i ze względu na trwałość projektu nie można było dokonać żadnych zmian dotyczących nazwy szkoły. Przepisy zmieniły się i teraz wystarczy, że w obiekcie będzie prowadzona działalność oświatowa.
Rada miasta nie miała wątpliwości i dała zgodę na przystąpienie do procesu likwidacji VI LO, a tym samym rozwiązania Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 6. Jedynie radni Jerzy Jaworski i Piotr Malinowski, nie wiadomo dlaczego, wstrzymali się od głosu. Teraz urzędnicy mają czas do końca lutego na zebranie opinii rady pedagogicznej ZSO nr 6, rady rodziców i związków zawodowych. Te nie są jednak wiążące. Decydujące będzie natomiast zdanie Lubelskiego Kuratora Oświaty. Żeby miasto mogło zlikwidować liceum, kurator musi wydać pozytywną opinię. Biorąc pod uwagę fakt, że w ogólniaku nie ma uczniów, ocena powinna być po myśli chełmskich urzędników. – W liceum nikt się nie uczy, zatem nie musimy powiadamiać rodziców o naszych zamiarach – mówi A. Okoński. – Co innego, gdyby szkoła miała uczniów. Wówczas musielibyśmy każdego rodzica z osobna powiadomić o procedurze likwidacyjnej.
W „Szóstce” mieści się też gimnazjum. Zgodnie z planowaną przez rząd reformą oświatową, zostanie zlikwidowane. Do budynku latem bieżącego roku najprawdopodobniej przeprowadzi się Szkoła Podstawowa nr 11. Z nowym rokiem szkolnym ma powstać podstawówka z oddziałami gimnazjalnymi. Tymczasem nauczyciele gimnazjum nr 6, w obawie przed utratą pracy, rzekomo domagają się, by miasto wyraziło zgodę na utworzenie nowej szkoły podstawowej, która mieściłaby się w budynku „Szóstki” przy ul. Powstańców Warszawy. Chcą również, by w szkole powstały siódme klasy, do których trafiłyby dzieci z innych podstawówek. Wszystko wskazuje jednak na to, że urzędnicy nie wyrażą zgody na powstanie w mieście jeszcze jednej szkoły podstawowej. (ptr)