Łoś wpadł na samochód

Dzikie zwierzęta powodują bardzo dużo wypadków i kolizji. Tak było też w wypadku łosia, który wbiegł wprost przed maskę osobówki w Wereszczynie (gm. Urszulin). Zwierzę nie przeżyło, kierowca na szczęście wyszedł z tego bez szwanku, choć jego auto nadaje się już tylko na złom.

Do kolizji samochodu osobowego z łosiem doszło w niedzielę (12 sierpnia) rano. – Kierowca Volkswagena Golfa na prostym odcinku jezdni potrącił zwierzę, które nagle z boku wbiegło na szosę – mówi andrzej Wołos z KPP we Włodawie. – Kierujący osobówką po zderzeniu z potężnym zwierzęciem zjechał do przydrożnego rowu i dachował. Prowadzącemu nic się nie stało, natomiast zwierzę padło na miejscu. Przypominamy, że kolizje z leśną zwierzyną są jedną z głównych przyczyn zdarzeń drogowych – dodaje Wołos. Na miejscu nie było większych utrudnień w ruchu. Zabezpieczyli je strażacy z OSP w Urszulinie i Wereszczynie oraz JRG z Włodawy. (bm, fot. Michał Brzegowy)