Lotnisko niemal uziemione

Zaledwie 2 244 podróżnych odprawił w listopadzie Port Lotniczy Lublin. To po połowę mniej niż miesiąc wcześniej i aż dziesięciokrotnie mniej niż rok temu. Przyczyną jest oczywiście pandemia koronawirusa i zawieszenie przez linie lotnicze niemal wszystkich lotów.

Aktualnie ze Świdnika możemy polecieć tylko do Warszawy, choć LOT ograniczył liczbę połączeń do dwóch w tygodniu (piątek, niedziela) oraz raz w tygodniu (w niedzielę) z Wizzairem do Eindhoven. Od 4 listopada ze Świdnika do Dublina nie lata irlandzki Ryanair. Z systemów rezerwacyjnych wynika, że połączenie może zostać wznowione 19 grudnia i będzie obsługiwane dwa razy w tygodniu, w środy i soboty. Od listopada zawieszone są również połączenia do Londynu Luton, Oslo Torp oraz niedawno reaktywowane połączenie do Doncaster/Sheffield. Linie Wizzair zapowiadają, że loty do Londynu zostaną wznowione 13 grudnia, do Oslo – 20 grudnia, a do Doncaster/Sheffield – 17 grudnia. Z kolei od 13 grudnia już nie raz, a dwa razy w tygodniu mają być obsługiwane loty do Eindhoven.

Choć świdnickie lotnisko, już po raz drugi w tym roku, jest praktycznie „uziemione” przez pandemię koronawirusa (od marca do czerwca było całkowicie zamknięte dla lotów pasażerskich) i pozbawione dochodów, nie dostanie obiecywanej rządowej pomocy w ramach „tarczy antycovidowej” za pierwszą fazę pandemii, bo korzystając wiosną ze zwolnienia ze składek ZUS i postojowego, wykazał mniejszą stratę niż w analogicznym okresie roku ubiegłego.(w)