Lubelskie nie straci kasy z UE

– Meldujemy wykonanie zadania. Lubelskie nie straci ani jednego euro ze środków unijnych na rozwój regionu. Dotrzymujemy słowa! – zaczął konferencję prasową Michał Mulawa, przewodniczący Sejmiku Województwa Lubelskiego, a marszałek Jarosław Stawiarski i dyrektor departamentu zarządzania RPO Iwona Nakielska zasypali dziennikarzy kwotami, podsumowującymi stan wydatkowania środków unijnych z Regionalnego Programu Operacyjnego 2014-2020.


Rekordowy finisz…

– To była rekordowa końcówka roku dla Województwa Lubelskiego! Największy progres zanotowaliśmy od połowy listopada do końca grudnia ubiegłego roku. W tym czasie certyfikowaliśmy do Komisji Europejskiej rekordowe 400 mln złotych. To najwyższy w historii programu wynik – podkreśla marszałek Jarosław Stawiarski. Jak podała dyr. Iwona Nakielska, na koniec 2018 roku Zarząd Województwa, Wojewódzki Urząd Pracy i Lubelska Agencja Wspierania Przedsiębiorczości podpisali łącznie 2827 umów, przekazujących fundusze europejskie m.in. samorządom i firmom z województwa lubelskiego.

Wkład unijny zapisany w umowach przekracza 6,3 mld złotych, tj. 66,17 proc. budżetu RPO. – Po pozytywnym zakończeniu roku jest niemal pewne, że zachowamy 6 proc. budżetu RPO. W skali całego programu to w sumie ponad 574,4 mln złotych, z których skorzystają samorządy, organizacje i firmy z naszego regionu – wylicza dyr. Nakielska.

…czy długa, wytężona praca?

Radości nie kryją radni Prawa i Sprawiedliwości. – Można? Można! Od uruchomienia środków unijnych w ramach RPO WL na lata 2014-2020 certyfikacja tych środków na koniec 2018 roku osiągnęła ponad 1,8 mld zł, czyli 19,2% budżetu RPO. W niewiele ponad miesiąc podczas naszych rządów w urzędzie marszałkowskim wydano i rozliczono ponad 400 mln zł!

To swoisty rekord w skali kraju, m.in. dzięki uruchomieniu lub usprawnieniu systemu wypłaty zaliczek oraz bliskiej współpracy z beneficjentami. Te działania powodują, że rezerwa budżetowa, tj. blisko 600 mln. zł (przed czym przestrzegaliśmy wspólnie z ministrem Jerzym Kwiecińskim) w ramach RPO nie jest już zagrożona – chwali osiągnięcia kolegów radny Marek Wojciechowski.

Opozycja nie kwestionuje podawanych danych, uważa jednak, że są one zasługą jeszcze koalicji PO-PSL i jej urzędników. – Pieniądze z rezerwy RPO nie były ani przez chwilę zagrożone, to były tylko kłamstwa naszych przeciwników, którymi posługiwali się w kampanii wyborczej – przekonuje były marszałek Sławomir Sosnowski (PSL) i przypomina, że zbliżone dane sam podawał, podsumowując półmetek programu pod koniec października.

– Oczywiście urzędnicy, zatrudnieni na swych stanowiskach w poprzednich latach dzięki swym kompetencjom, nadal je potwierdzają, dlatego kontraktowanie i certyfikowanie środków przebiegało i przebiega sprawnie. To zasługa przede wszystkim świetnej kadry Urzędu Marszałkowskiego i jednostek takich jak WUP i LAWP – przypomina Sosnowski.

Zwolennicy PO-PSL już złośliwie gratulują obecnej ekipie przypisywania sobie nieswoich sukcesów, PiS jednak nieskrępowanie uważa, że poprawa nastąpiła dopiero pod rządami tej partii. Niezależnie od tych politycznych przepychanek i dopominania się pochwał mieszkańcom Lubelszczyzny pozostaje chociaż pociecha, że może nie jest u nas tak wspaniale, jak przed wyborami przekonywali jedni, ale też i nie jest tak źle, jak straszyli drudzy… TAK