Ludowy pięknieje, Zawilcowa usycha

W Parku Ludowym prace przebiegają zgodnie z przyjętym harmonogramem. Odnowiony park powinien zostać otwarty dla mieszkańców późną jesienią.

Lubelski Ratusz chwali się szybko postępującymi pracami w rewitalizowanym Parku Ludowym. Tymczasem w innym miejskim zieleńcu, powstałym w Lublinie niedawno, przy ul. Zawilcowej, obumarło już wiele drzew.


Park Zawilcowa został oddany do użytku przed niespełna dwoma laty. Powstał na Kalinowszczyźnie, na terenie po zrekultywowanym w latach 90. miejskim wysypisku śmieci. W parku posadzono około 2 500 drzew i 85 000 krzewów. Niestety, sporo drzew nie przyjęło się i dziś, zamiast cieszyć oko odwiedzających park, budzą frustrację.

– Obumarcie drzew w Parku Zawilcowa spowodowane zostało trudnymi warunkami siedliskowymi w tym miejscu (co, przypominamy, może mieć związek z utworzeniem parku na terenach zdegradowanych, po dawnym wysypisku śmieci) – informuje Monika Głazik z biura prasowego lubelskiego ratusza. – Ponadto, w ostatnim okresie wegetacyjnym wystąpiły bardzo niekorzystne warunki atmosferyczne do rozwoju roślin tj. susza. Każdy z przypadków uschnięcia drzewa będzie analizowany i sukcesywnie rekompensowany w ramach gwarancji lub pielęgnacji – dodaje M. Głazik.

17 lipca w parku przeprowadzana była kontrola przez pracownika Wydziału Gospodarki Komunalnej, podczas której oszacowano ilość obumarłych drzew. Mimo pytania o dokładną ich liczbę, odpowiedzi nie otrzymaliśmy.

Park przy Zawilcowej od samego powstania budzi spore kontrowersje. Z jednej strony mieszkańcy cieszą się, że udało się zrekultywować zdegradowany teren, a z drugiej strony irytuje ich jakość wykonania i to co się w nim znalazło. – Główny grzech jest taki, że nie zadbano o to, by roślinność była odpowiednio nawodniona. Inne mniejsze grzeszki projektanta i wykonawcy, to między innymi układ alejek, czy choćby labirynt, który miał znaleźć się w parku, a dziś nie wiadomo co to jest, jakiś dziwoląg z kilkoma pagórkami. O strefie fitness w parku, z zaledwie trzema maszynami, można powiedzieć tyle tylko, że to jakiś żart – mówi nasz Czytelnik, który odwiedził park przy ul. Zawilcowej.

W Parku Ludowym prace przebiegają zgodnie z planem

Park Ludowy to największy zielony obszar w ścisłym centrum Lublina. Powstał w czynie społecznym, w latach 1950–1957, na podmokłych terenach położonych nad Bystrzycą. Jego powierzchnia wynosiła wtedy 31 ha. Był chętnie odwiedzany przez mieszkańców Lublina, odbywały się tam koncerty, funkcjonowało miasteczko ruchu. Dziś, z uwagi, na to że na części terenu powstały hale wystawiennicze Targów Lublin, powierzchnia parku skurczyła się do 23 hektarów. W ubiegłym roku rozpoczęła się rewitalizacja przyrodnicza tego terenu, która zupełnie odmieni jego oblicze.

– W Parku Ludowym prace przebiegają zgodnie z przyjętym harmonogramem i odnowiony park powinien zostać otwarty dla mieszkańców późną jesienią. Widać już efekty wielomiesięcznych, ciężkich robót, obecnie trwają prace na powierzchni ziemi. Zakończyła się budowa drenaży i rowów odwadniających, aktualnie kończy się wymiana podbudowy pod alejki. To najbardziej niezbędne prace – oznajmił w ubiegłym tygodniu Artur Szymczyk, zastępca prezydenta Lublina ds. inwestycji i rozwoju.

Przez ostatnie miesiące w parku wymieniono podbudowy alejek, których długość wynosi około 8 km. Wkrótce wykonawca przystąpi do ich asfaltowania. Przy alejkach gotowe są już przyłącza elektryczne do montażu lamp oświetleniowych.

– Pod całym parkiem został zbudowany skomplikowany system odwadniający. Pierwotnie, niektóre z drenów miały zostać tylko wyczyszczone, jednak w trakcie prac okazało się, że spora ich część była niedrożna, co skutkowało wymianą drenażu. Aktualnie woda jest już prowadzona drenami odwadniającymi do rowu melioracyjnego, skąd kierowana jest do nowo wybudowanej przepompowni, a następnie do Bystrzycy. Odpowiednie odwodnienie było konieczne, by zapewnić prawidłowe użytkowanie parku przez kolejne lata – informuje lubelski ratusz.

Atrakcje dla małych i dużych

Od al. Piłsudskiego wykonano główne schody wejściowe do parku. Wytyczono łagodnie wyprofilowane podjazdy dla wózków, wygrodzono 3 wybiegi dla psów (pozostały tylko nasadzenia małej zieleni), kończy się budowa placów zabaw.

W miejscu dawnego amfiteatru powstaje dydaktyczny ogród wodny. Niecka fontanny ma już wszystkie instalacje hydrotechniczne, teraz przyszedł czas na układanie mozaiki i montaż dysz. Budynki toalet oraz technicznej obsługi fontanny są ukończone w 95 %, pozostały drobne prace wykończeniowe. Gotowa jest cała konstrukcja kładki nad Bystrzycą, drewniany podest zostanie wykonany jeszcze w tym miesiącu. Kończy się także budowa zejść do rzeki oraz przystani kajakowej. Ostatnim etapem prac będzie montaż siłowni zewnętrznych i małej architektury. Zostaną zamontowane 34 kamery monitoringu, w tym trzy przy wejściach do Parku z funkcją liczenia wejść i wyjść.

Jeszcze w ubiegłym roku wytyczono tzw. pumptracki, czyli naturalne tory rowerowe o trzech poziomach trudności. To jedno z bardziej oryginalnych i rzadszych rozwiązań stosowanych w tego typu miejscach. Park z założenia w dużym stopniu przeznaczony będzie dla tzw. małych kółek, czyli rolkarzy, deskorolkarzy i użytkowników hulajnóg. Wszystkie alejki zostaną wykonane w asfalcie. Wkrótce rozpocznie się też montaż mebli z granitu, które nie tylko uatrakcyjnią park, ale też będą miejscem ćwiczeń ewolucji. Aktualnie powstaje też tzw. ścieżka przemijania, ścieżka akustyczna z 11 urządzeniami oraz naturalne labirynty z żywopłotów.

W obszarze zieleni pozostało wykonanie nasadzeń krzewów, bylin i traw ozdobnych. 658 drzew zasadzono jeszcze jesienią ubiegłego roku. Całość inwestycji, której koszt to około 44 miliony złotych (w tym 20,5 mln dofinansowania z UE) powinna zostać odebrana do 30 listopada.

Gdzie przybędzie zieleni w mieście?

Aktualnie w mieście w trwają przygotowania do procedury przetargowej na wykonanie nowych nasadzeń zieleni i skwerów m.in. w okolicy bazaru przy al. Tysiąclecia, ul. Karłowicza (teren przy placu Kaczyńskiego), ul. Chopina i ul. Krakowskie Przedmieście, ba podwórku przy ul. Jezuickiej. BS

W Parku przy Zawilcowej wiele drzew obumarło i dziś, zamiast cieszyć oko odwiedzających zieleniec, budzą frustrację.