Mają w nosie prawo i porządek

„Czarnymi punktami” nazywają mieszkańcy Wrotkowa miejsca balang, jakie urządzają blokersi. Do rady dzielnicy ciągle napływają skargi w tej sprawie. Policja o nich wie, ale…


– Nie można ich przepędzić mimo patroli dzielnicowych, którzy działają w tych miejscach i znają problem – mówi Paweł Soczyński, przewodniczący zarządu dzielnicy Wrotków. – Mowa np. o wieżowcach przy Samsonowicza, o okolicach Żabki przy ul. Nałkowskich, o łączniku z ul. Romera czy o rejonie ul. Medalionów – dodaje
Policja zna problem.
– W tych miejscach ujawniliśmy ponad 20 przypadków popełnienia wykroczeń porządkowych – mówi Kamil Karbowniczek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Podkreśla, że mundurowi nieustannie wsłuchują się w uwagi, spostrzeżenia i prośby mieszkańców. – Jeśli występuje jakikolwiek wzrost zagrożenia przestępczością, reagujemy. Trzeba jednak podkreślić, że z roku na rok w naszym mieścicie spada przestępczość, przy jednoczesnym wzroście wykrywalności. CH