Mało miejsc w przedszkolu?

Rodzice dzieci z Rejowca Fabrycznego alarmują, że są problemy z zapisami ich pociech do przedszkola. Według nich chętnych jest więcej, niż miejsc. Dyrektor placówki, Małgorzata Wołosiuk informuje jednak, że do tej pory zapisano 17 nowych dzieci, a wolnych miejsc będzie około 30.

– Mamy problemy z zapisem dzieci do przedszkola w Rejowcu Fabrycznym – skarży się mama jednego z trzylatków. – Kiedyś placówka liczyła dwa razy więcej oddziałów i mogła pomieścić wszystkich chętnych. Jakiś czas temu kilka pomieszczeń oddano Miejskiemu Ośrodkowi Pomocy Społecznej na potrzeby Środowiskowego Domu Samopomocy. W trzech salach, jakie zostały w przedszkolu, pomieści się garstka dzieci.
Rodzice twierdzą, że grupy liczą po 28 dzieci, a powinny – po 25. – Duża grupa dzieci nie została przyjęta do przedszkola w obecnym roku szkolnym. Wszystko wskazuje na to, że sytuacja powtórzy się. Kto ma opiekować się naszymi pociechami, gdy dwoje rodziców pracuje, a dziadkowie też mają swoje zajęcia? Jak widać zapotrzebowanie na miejsce w przedszkolu jest kilka razy większe. Szkoda, że urzędnicy i burmistrz tego nie rozumieją. Zastanawiające jest, dlaczego placówka jest czynna tylko do godziny 15.30. Rodzice, którzy dojeżdżają do pracy w Chełmie bądź Lublinie nie są w stanie do tej godziny odebrać swoich dzieci. Co ciekawe, w przedszkolu bez problemów znalazło się miejsce dla wnuczki burmistrza. Wystarczy przenieść Środowiskowy Dom Samopomocy do innego budynku i sprawa sama się rozwiąże – podkreśla rodzic trzylatka.
Małgorzata Wołosiuk, dyrektor przedszkola w Rejowcu Fabrycznym, zapewnia, że nabór do placówki nie wygląda tak, jak przedstawiają to rodzice. – Zapisy rozpoczęły się 1 marca i potrwają do 23 marca – wyjaśnia. – W tym roku nasze przedszkole opuści 30 dzieci. Każdy z czterech oddziałów, bo jeden mieści się w budynku szkolnym, liczy po 25 osób. Mieliśmy kontrolę kuratorium oświaty i jeśli chodzi o liczebność dzieci w grupach, wszystko jest w jak najlepszym porządku. Do tej pory wydaliśmy rodzicom 40 kart. Do piątku 16 marca wróciło do nas wypełnionych 17 kart. O tym, które dzieci w pierwszej kolejności zostaną przyjęte do przedszkola, zadecydują kryteria ustawowe i te, które ustaliła rada miasta w Rejowcu Fabrycznym. Rekrutacją zajmuje się powołana przeze mnie komisja. Mnie w niej nie ma. Nigdzie nie jest powiedziane, że w pierwszej kolejności będą przyjmowane dzieci trzyletnie. Chcemy, aby każdy maluch znalazł się w przedszkolu, jednak trudno mi powiedzieć, ile ostatecznie będzie zgłoszeń. Co do wnuczki pana burmistrza, dziewczynka chodzi do przedszkola już drugi rok i jak pozostałe dzieci, które są w naszej placówce, z automatu pozostaną w niej na kolejny rok szkolny. Wystarczy tylko deklaracja rodziców. Przedszkole pracuje do godz. 16.00, bo tak chcieli rodzice. Żaden z nich nie napisał w karcie zgłoszeniowej, że zamierza odbierać dziecko później – dodaje M. Wołosiuk. (s)

UDOSTĘPNIJ