Maluchy odetchną pełną piersią

Lubelskie żłobki przetestują oczyszczacze powietrza. Dziewięć testowych urządzeń pojawi się w miejskich placówkach. O ich ustawienie, zarówno w żłobkach, jak i miejskich przedszkolach, interpelowała Marta Wcisło, wiceprzewodniczący Rady Miasta Lublin z (Klubu Radnych Prezydenta Krzysztofa Żuk).


– Wkrótce w lubelskich żłobkach pojawią się oczyszczacze powietrza. Póki co to pilotażowy program realizowany w miejskich placówkach, w których przebywają najmłodsze dzieci. Oczyszczacze będą wyposażone w funkcję pomiaru zanieczyszczeń, pozwoli to monitorować jakość powietrza w pomieszczeniu – zapowiada Krzysztof Żuk prezydent Lublina.

W tej sprawie dwukrotnie interpelowała Marta Wcisło. Radna chciała, by oczyszczacze znalazły się w każdym pomieszczeniu, w którym przebywają dzieci z miejskich placówek. Pierwsza odpowiedź ratusza była odmowna ze względu na zbyt duży koszt przedsięwzięcia.

– Sam montaż oczyszczaczy powietrza nie zapewni pożądanego efektu. W tym celu należałoby przeprowadzić analizę skuteczności istniejącej instalacji wentylacji dla każdego obiektu, na podstawie której można byłoby przewidzieć niezbędny zakres prac modernizacyjnych, umożliwiających doprowadzenie oczyszczonego powietrza do sal przeznaczonych na pobyt dzieci – tłumaczył w odpowiedzi na pierwszą interpelacje radnej Artur Szymczyk zastępca prezydenta Lublina ds. inwestycji i rozwoju.

– Nie zgadzam się, ze stwierdzeniem, iż montaż oczyszczaczy nie przyniesie pożądanego efektu. Urządzenia takie pracują w wielu placówkach szkolno-wychowawczych na świecie i w Polsce. Są także w naszym mieście, np. w prywatnym przedszkolu przy ulicy Owocowej i cieszą się ogromnym powodzeniem z racji swojej skuteczności – argumentowała w ponownej interpelacji radna Marta Wcisło. Na łamach „Nowego Tygodnia” zapowiadała, że sprawy oczyszczaczy nie zamierza odpuszczać.

Tym razem odpowiedź była pozytywna – ratusz planuje pilotażowy zakup dziewięciu oczyszczaczy powietrza do żłobków, by przetestować ich sprawność i skuteczność działania.

– Dyrekcja żłobków zadecyduje, w jakich salach ustawi urządzenia – zapowiada Olga Mazurek-Podleśna z biura prasowego ratusza.

Na pewno w każdym z miejskich żłobków znajdzie się po jednym takim urządzeniu.
Emilia Kalwińska