Mamusia pijana w rowie. Dzieci same w nocy

Żadna normalna matka nie zrobiłaby czegoś takiego. 36-latka miała jednak w nosie, że jej troje dzieci, z których najmłodsze ma zaledwie 1,5 roku, jest samych w środku nocy i zapewne drży z przerażenia. Z ojcem jednego z nich jeździli pijani po wsi do czasu, aż stary passat wypadł z drogi.

– W nocy ze środy na czwartek, 9/10 grudnia, dyżurny komendy otrzymał zgłoszenie o tym, że samochód marki Volkswagen Passat znajduje się w rowie, a obok stoją dwie osoby, które mogą być nietrzeźwe – mówi kom. Ewa Czyż, rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.

Dyżurny skierował patrol we wskazane przez zgłaszającego miejsce w Dryszczowie w gminie Żmudź. Faktycznie, w przydrożnym rowie policjanci zobaczyli lekko zdezelowanego passata, a przy nim stojącą na chwiejnych nogach parę. Jak się zaraz okazało, byli to 32-letni mężczyzna oraz 36-letnia kobieta. Badanie alkomatem wykazało u niej nieco ponad 1,8 promila alkoholu, zaś u niego – ponad 1 promil. Nie wiadomo było, które z nich prowadziło pojazd i tym samym spowodowało zagrożenie. – Policjanci ustalili, że mężczyzna posiada zakaz prowadzenia pojazdów. Znaleźli też przy nim amfetaminę – dodaje komisarz Czyż.

Para została zatrzymana, a po wytrzeźwieniu – przesłuchana. Chęć współpracy z ich strony jest średnia, ale jak zapowiadają policjanci – ustalą, które z „gołąbeczków” prowadziło pojazd po alkoholu.

Na tym jednak nie koniec sprawy. Gdy policjanci dotarli na miejsce i wylegitymowali pijaną parę, okazało się, że amatorzy wódki (i jak się okazuje, również narkotyków) są rodzicami. 36-latka ma troje dzieci: najmłodsze z 32-latkiem oraz dwoje starszych z poprzedniego związku bądź związków. Podczas gdy pijana para jeździła passatem po wsi, dzieci (1,5, 8 i 11 lat) były same w domu, w środku nocy.

Po zatrzymaniu patologicznych rodziców policjanci skontaktowali się bodajże z ciotką dzieci, która przyjechała i wzięła je pod swoją opiekę. O sprawie ma zostać poinformowany sąd rodzinny, a dodatkowo para odpowie przed sądem karnym za narażenie dzieci na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, za co grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności (32-latek za narażenie swojego dziecka, a „mamusia” – całej trójki). (pc)