Marszałek pozwał radnego

Jakby mało im było należących już do rytuału Sejmiku Województwa Lubelskiego starć na sesjach, marszałek Sławomir Sosnowski (PSL) i radny Marek Wojciechowski (PiS) spotkają się dodatkowo w sądzie. Marszałek pozwał radnego o naruszenie dóbr osobistych, co zapowiedział zresztą podczas jednego ze szczególnie burzliwych posiedzeń lokalnego parlamentu.
Marek Wojciechowski wypomniał Sławomirowi Sosnowskiemu jego perturbacje sprzed 5 lat, kiedy to CBA domagało się jego odwołania z funkcji (wówczas wicemarszałka) w związku z naruszeniem ustawy antykorupcyjnej, polegającym na jednoczesnym zasiadaniu w Zarządzie Województwa oraz formalnie w komisji rewizyjnej spółdzielni Eko-Tucz. Koalicja PO-PSL obroniła wówczas swojego marszałka za pomocą prostej sztuczki – najpierw go odwołując, wedle życzenia CBA, a następnie powołując ponownie. Wojciechowski przypomniał to podczas jednej z ostatnich sesji i nazwał „zamieceniem sprawy pod dywan”. Rozeźlony marszałek pogroził mu sądem i właśnie spełnił groźbę. – Język musi zdążać za rozumem, zwłaszcza u radnego, nawet tak młodego – stwierdził marszałek.
– Staram się tej absurdalnej sprawy nie komentować. Powiem tylko tyle, że to nieudolna próba kneblowania ust opozycji i zapewniam, że nie dam się zastraszyć, będę nadal i to ze zdwojoną mocą działał w interesie mieszkańców naszego regionu i jak trzeba zadawał niewygodne pytania – odcina się Wojciechowski, w tej kadencji dzielnie zastępujący obecnego posła Artura Sobonia w roli głównego krytyka Zarządu Województwa. TAK