Mecenas winny w aferze dietowej

W piątek (14 października) w Sądzie Rejonowym we Włodawie zapadł wyrok w sprawie tzw. afery dietowej. Jedynym oskarżonym był Grzegorz. D. – radca prawny starostwa. Sędzia uznał oskarżonego za winnego zarzucanych mu czynów i ukarał grzywną. Nie przychylił się jednak do wniosku prokuratora, by radca oddał ponad 40 tys. zł, które bezpodstawnie trafiły na konto Tadeusza Rudki i innych członków rady powiatu.

 

Aferę z zawyżonymi dietami wykryliśmy przed ponad dwoma laty. Okazało się, że przez niemal dwie kadencje przewodniczący rady powiatu Tadeusz Rudko i członkowie zarządu powiatu pobierali diety w wysokości przekraczającej ustalone w ustawie maksimum, bo samorządowcy nie zmienili stosownej uchwały. W sumie przez przeszło sześć lat przewodniczący Rudko dostał nienależnie ponad 34 tys. złotych, a kilku członków kolejnych zarządów po 2-3 tys. zł. Sprawą zajęła się prokuratura, która po przesłuchaniu powiatowych radnych i urzędników uznała, że do powstania w finansach powiatu szkody na ponad 44 tys. zł (pobranych zawyżonych diet nikt chce i nie musi zwracać) przyczyniły się nie władze powiatu, a radca prawny starostwa Grzegorz D., który nie dopilnował dostosowania lokalnych przepisów do zapisów ustawy. Sprawa w tym roku trafiła na wokandę Sądu Rejonowego we Włodawie, a w piątek (14 października) miała swój finał. Sędzia Andrzej Bronisz uznał Grzegorza D. winnego zarzucanych mu czynów i ukarał grzywną w wysokości 3,5 tys. zł.

Prokurator domagał się o wiele surowszej kary, bo chciał m.in., by radca oddał ze swojej kieszeni 44 tysiące złotych, które straciło starostwo. Co ciekawe, nikt z grupy, która praktycznie za nic otrzymała państwowe pieniądze, nie musi zwrócić ani złotówki.
Wyrok nie jest prawomocny. Grzegorz D. zapewne będzie się od niego odwoływać. (bm)