Miał być deal, są zarzuty

W poniedziałek, 6 lipca, dyżurny komendy odebrał zgłoszenie o kradzieży hulajnogi elektrycznej sprzed bloku wielorodzinnego w Chełmie. Kryminalni szybko ustalili, że rabusiem jest 32-latek z gminy Kamień.

Gdy pojechali go zatrzymać, okazało się, że w sprawę zamieszani się jeszcze dwaj inni młodzi mężczyźni (18 i 27 lat). Obaj odebrali od 32-latka łup i zamierzali go sprzedać w lombardzie. Okazało się jednak, że hulajnoga jest wybrakowana, więc nie udało im się jej „opchnąć”. Zwrócili ją złodziejowi.

– Funkcjonariusze odzyskali skradzione mienie, którego wartość pokrzywdzony oszacował na kwotę 1100 złotych – mówi podkom. Ewa Czyż, rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Chełmie. – Wszyscy trzej zatrzymani usłyszeli zarzuty, odpowiedzą za kradzież i paserstwo. Zgodnie z przepisami kodeksu karnego oba przestępstwa zagrożone są karą pozbawienia wolności do lat pięciu – dodaje rzecznik. (pc, fot. Policja)