Miasto gotowe ulżyć dłużnikom

Ponad 6 tys. niesolidnych lokatorów mieszkań komunalnych zalega miastu już ok. 190 mln zł z tytułu niezapłaconego czynszu! Na najbliższej sesji lubelscy radni prawdopodobnie głosować będą nad przyjęciem programu oddłużenia lokatorów, dzięki któremu mogliby oni skorzystać z umorzenia nawet 70 proc. długów. Czy proponowane przez ratusz rozwiązanie może być skuteczne? Lubelska Liga Lokatorska zgłasza wątpliwości.
Idea tego programu była już przedstawiana radnym w maju ubiegłego roku, ale nie podjęto stosownych uchwał. Wiceprezydent Artur Szymczyk zobowiązał się wówczas do doprecyzowania zapisów „akcji umarzania zadłużenia lokali wchodzących w skład mieszkaniowego zasobu Gminy Lublin”.
W wersji opracowanej rok temu przedstawiano dwa warianty. Pierwszy zakładał, że po spłaceniu w ciągu 9 miesięcy 30 procent zadłużenia, bez długów bieżących i przy terminowym opłacaniu czynszu przez cztery lata, następowałoby umorzenie aż 70 proc. pozostałej części zobowiązań. Według drugiego wariantu dłużnik spłacałby połowę zobowiązań do końca września 2020 roku Po czterech latach miasto umarzałoby mu pozostałe 50 procent starego długu.
Przy pierwszym podejściu do uchwalenia programu wypowiedziała się właściwie tylko rada dzielnicy Tatary, która zgadza się z jego założeniami. – Szczególnie dobre jest to, że objąłby on osoby o niskim statusie materialnym i zatrzymał procesy eksmisyjne. Liczymy, że uda się osiągnąć kompromis i przeciąć proces wzrostu zadłużenia mieszkańców, którzy i tak nie są w stanie spłacić swoich zadłużeń – dodaje Józef Nowomiński, przewodniczący rady dzielnicy Tatary.

Wniosek pozytywnie rozpatrzył Zarząd Nieruchomości Komunalnych, który wydłużył czas obowiązywania Programu. Trwałby on nie cztery, a sześć lat, czyli o końca 2022 roku. – Chodzi nam o ulepszenie programu. Przy jego wydłużeniu do sześciu lat wzorowaliśmy się na podobnych inicjatywach z innych miast Polski. Wskaźniki procentowe pozostaną bez zmian – wyjaśnia Łukasz Bilik, rzecznik prasowy Zarządu Nieruchomości Komunalnych.
Jednak Lubelska Akcja Lokatorska nie jest zadowolona z przebiegu konsultacji.
– Wątpimy, żeby wprowadzenie programu oddłużeniowego, nie popartego żadną analizą możliwości spłaty zadłużenia przez lokatorów, zwolniło ich z poniesienia tej odpowiedzialności. Jeżeli ZNK wie lepiej, jakie warianty należy zastosować, nie będziemy składać więcej swoich propozycji, natomiast przyjrzymy się skuteczności zaproponowanego programu – podsumowują członkowie LAL.
BARTŁOMIEJ CHUDY