Miasto i MPGK złapią oddech

Lepszego rozwiązania na dziś nie znalazł nikt. By poprawić sytuację finansową w Miejskim Przedsiębiorstwie Gospodarki Komunalnej, a jednocześnie zdobyć fundusze na udział własny, niezbędny do realizacji projektów unijnych, miasto może sprzedać Polskiemu Funduszowi Rozwoju około 25 proc. udziałów spółki. Przesądzone jest połączenie MPGK z Przedsiębiorstwem Gospodarki Odpadami, dzięki czemu znacznie powiększy się majątek spółki.

Ubiegły rok Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej w Chełmie zakończyło stratą w wysokości ponad 1,7 mln zł. Bieżący rok, mimo wdrożonych wielu działań naprawczych, lepszy nie będzie. Wszystko wskazuje na to, że na koniec grudnia br. spółka zanotuje kolejną wysoką stratę. Zarząd MPGK szacuje, że dopiero przyszły rok może dać spółce trochę oddechu.
MPGK

jeszcze przez trzy lata będzie spłacać kredyt zaciągnięty na modernizację oczyszczalni ścieków i budowę sieci wodociągowej oraz kanalizacyjnej na Pszennej i Wolwinowie. Do spłaty pozostało około 10 mln zł.

Będące w fatalnej sytuacji finansowej przedsiębiorstwo zostało zmuszone do szukania innych rozwiązań, by ratować się przed upadkiem. I wszystko wskazuje na to, że znalazło wyjście, o jakim do tej pory chyba nikt nie pomyślał. Z inicjatywy prezydenta Chełma, Jakuba Banaszka MPGK nawiązało współpracę z Polskim Funduszem Rozwoju, w celu pozyskania inwestora finansowego dla spółki. Fundusz, po pierwszych analizach MPGK, przekonywał, by zlikwidować nierentowny Zakład Oczyszczania Miasta i ustalić nowe, wyższe taryfy za wodę i ścieki. Kolejne rozmowy prezydenta i prezesa MPGK, Marcina Czarneckiego z PFR, przedstawienie konkretnych argumentów, m.in. koncepcja połączenia MPGK z PGO, spowodowały, że Fundusz zmienił zdanie.

– Efektem tej krótkiej współpracy jest wstępna analiza sprzedaży przez miasto Chełm mniejszościowego pakietu udziałów MPGK na rzecz Funduszu Inwestycji Samorządowych, reprezentowanego przez PFR – wyjaśniał na czwartkowym spotkaniu z mieszkańcami Chełma prezes Czarnecki.

W ramach planowanej transakcji Polski Fundusz Rozwoju objąłby około 25 procent udziałów MPGK, zakupionych na podstawie umowy inwestycyjnej. – W efekcie tych działań Fundusz stałby się mniejszościowym, pasywnym udziałowcem naszej spółki – tłumaczył prezes. – Zgodnie z umową inwestycyjną, Fundusz nie będzie miał wpływu na bieżące zarządzanie MPGK. Jedynie w radzie nadzorczej spółki zasiądzie jego przedstawiciel. Sprzedane udziały będą odkupywane przez spółkę w celu ich umorzenia i po 20 latach miasto stałoby się ponownie jedynym właścicielem MPGK.

Taka transakcja może zostać zrealizowana dzięki powstałemu programowi „Pakiet dla Miast Średnich”, utworzonego do pobudzenia wzrostu gospodarczego i poprawy jakości życia w średniej wielkości miastach w Polsce.

– Model inwestycyjny Funduszu jest bezpieczny dla samorządów i ich spółek zależnych. Fundusz inwestuje w dobrze zarządzane, zyskowne spółki komunalne o stabilnej kondycji finansowej, uzyskując w ten sposób korzystną lokatę kapitału, a dla gmin to dodatkowe pieniądze na realizację inwestycji istotnych dla ich rozwoju oraz jakości życia mieszkańców – podkreślił M. Czarnecki.

Jeśli PFR stałby się udziałowcem MPGK, nie będzie mógł sprzedać posiadanych udziałów spółki bez zgody miasta. – Fundusz jest kontrolowany przez skarb państwa. Wspólnie z PFR przeprowadzaliśmy wstępnie badanie potencjału MPGK. Dla naszej spółki pozyskanie inwestora pasywnego będzie ogromną korzyścią. Pomógłby on sfinansować potrzeby inwestycyjne spółki, wsparłby jej rozwój, jednym słowem zapewniłby wręcz nieograniczony dostęp do środków finansowych. Zamiast wysoko niekorzystnych kredytów bankowych na realizację zaplanowanych inwestycji moglibyśmy dostać niskooprocentowane pożyczki. Fundusz zadbałby też o jakość zarządzania MPGK. W skali kraju jest to jedna z pierwszych tego typu inicjatyw. Wcześniej podobną transakcję przeprowadziły Gdynia, Nowy Sącz i Limanowa – zaznaczył Czarnecki.

A plany inwestycyjne MPGK są niezwykle ambitne. Już w przyszłym roku spółka zamierza zrealizować pierwszy w Polsce program selektywnej zbiórki odpadów. W ramach projektu w całym mieście pojawiłyby się nowe pojemniki na śmieci, w centrum byłyby schowane w ziemi, spółka kupiłaby dwa samochody, jeden do wywozu odpadów wielkogabarytowych, drugi do opróżniania pojemników ziemnych, a także wybudowałaby z prawdziwego zdarzenia Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych.

Kolejny program, dotyczący kompleksowej przebudowy sieci wodociągowej i kanalizacyjnej oraz budowy farm fotowoltaicznych na ujęciach wody „Trubaków” i „Bariera” dotyczy już nowej perspektywy finansowej. Spółka chce się jednak do tego odpowiednio przygotować i w szybkim czasie wykonać niezbędną dokumentację projektową. Wartość tego projektu jest zbliżona do kosztów, jakie MPGK poniosło przy modernizacji oczyszczalni ścieków.

Uzyskane ze sprzedaży udziałów MPGK fundusze zasiliłyby budżet miasta i zostałyby przeznaczone na udział własny, niezbędny do realizacji unijnych projektów. Jak ustaliliśmy, może to być nawet ponad 30 mln zł. Dzięki tym pieniądzom Chełm ma szansę zdobyć o wiele większe fundusze na rozwój i planowane przez prezydenta inwestycje o wartości, jakiej miasto dotąd jeszcze nie realizowało. Jeśli plan wypali, a Jakub Banaszek co do tego nie ma wątpliwości, Chełm nie zmarnuje nowej perspektywy finansowej, do której, jak stwierdził sam prezydent, miasto musi się bardzo dobrze przygotować.

Prezes zapewnił mieszkańców, że podejmowane przez MPGK działania nie skutkują żadną podwyżką stawek opłat za wodę i odbiór ścieków. Nie będzie też redukcji zatrudnienia w spółce oraz cięć wynagrodzeń dla pracowników.

Jak mówi M. Czarnecki, jeszcze w lipcu br. mają ruszyć działania związane z fuzją MPGK z Przedsiębiorstwem Gospodarki Odpadami, o czym pisaliśmy przed tygodniem. Cała procedura połączenia obu spółek ma potrwać do końca roku. PGO stanie się zakładem, takim samym jak ZOM, czy Wod.-Kan. Wszyscy pracownicy zatrudnieni w tej spółce utrzymają pracę. Dzięki planowanej fuzji znacznemu zwiększeniu ulegnie majątek MPGK, co przy wycenie udziałów, a ta ma być zlecona lada dzień, a następnie ich sprzedaży, dla miasta będzie miało kolosalne znaczenie. Co ważne, pozyskane do budżetu miasta w ten sposób pieniądze nie spowodują wzrostu zadłużenia Chełma.

Prezydent Jakub Banaszek uważa, że przejęcie części udziałów w spółce przez PFR jest najlepszym rozwiązaniem, by wspomóc zarówno MPGK, jak i miasto. – W ten sposób chcemy ratować to, co zostało zniszczone. Nie mówimy o prywatyzacji MPGK, kontrolę nad Funduszem ma skarb państwa. Po dwudziestu latach miasto znów stanie się jedynym właścicielem spółki – stwierdził prezydent. (ps)