Miejskie meble budzą kontrowersje

Przed tygodniem można było zobaczyć jak wygląda parklet przy ratuszy. Teraz znowu zasłonięty jest namiotem

W dalszym ciągu nie jest gotowy żaden z kontrowersyjnych parkletów w pasach drogowych przy ul. Świętoduskiej i ul. Lubartowskiej (przy ratuszu). Ich koszt to aż 202 tysiące złotych. O zasadność tak kosztownych siedzisk, które wciąż nie są oddane do użytku, pyta prezydenta Lublina miejski radny Marcin Jakóbczyk (Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości).

Znajdujące się w dalszym ciągu w trakcie realizacji parkiety zostały wybrane przez grupę ekspertów Zielonego Budżetu w I edycji w 2017 roku. Siedziska w Lublinie zaprojektowała firma RPS Architekci z Warszawy, wybrana z trzech, które złożyły oferty. W założeniu miały powstać „kieszonkowe ogródki”. Radny Jakóbczyk w swojej interpelacji zwraca uwagę nie tylko na wysokie koszty ich realizacji, ale i niekorzystną lokalizację.

„Odrębną kwestią jest absurdalność stawiania parkletów w miejscach pozbawionych cienia, a więc nie będących atrakcyjnymi dla pożądanego odpoczynku w upalne dni. Ponadto są to instalacje betonowe, a zatem szybko i mocno się nagrzewające (pomimo pokrycia ich w części drewnem, w dodatku – i to kolejny mój zarzut – drogim ponad miarę, co może rodzić zarzut niegospodarności) – pisze Marcin Jakóbczyk.

Ratusz odpiera te zarzuty, tłumacząc, że zaproponowane zostały materiały dobrej jakości, a siedziska parkletów nie będą się nagrzewały, bo wykonane zostaną z trwałego egzotycznego drewna. Beton został zabezpieczony powłoką chroniącą go przed wsiąkaniem wody oraz nadmiernym, szybkim nagrzewaniem. – Projektując i wykonując parklet, chodziło o wprowadzenie czegoś oryginalnego, trwałego, niestandardowego, czego w naszym mieście jeszcze nie było – tłumaczy odpowiadający na interpelację radnego Artur Szymczyk, zastępca prezydenta Lublina ds. ds. Inwestycji i Rozwoju.

Jedyna firma, która podjęła się wykonania obu parkletów – Garden Concept z Lublina – powinna oddać je do użytku w sierpniu zeszłego roku. Prace, ze względu na konieczność poprawek, nie zostały jednak odebrane przez Miejskiego Architekta Zieleni. – Od 29 wrześni 2018 roku zgodnie z umową każdego dnia naliczane są kary za niewykonanie zamówienia w terminie – informuje prezydent Artur Szymczyk.

Całkowity koszt wykonania parkletów to 201 900 złotych brutto. Nowe miejskie meble są droższe nawet od stojącej przed Wydziałem Politologii UMCS na pl. Litewskim multimedialnej ławki Niepodległości, która kosztowała blisko 88 tys. złotych (30 tys. zł pochodziło z dotacji Ministerstwa Obrony Narodowej). (EM.K.)