Mieli rosnąć w siłę

Projekt budowy mieszkań wojskowych w Chełmie nabiera tempa. Ale o rozbudowie chełmskiego garnizonu wciąż cicho.

O potrzebie rozbudowy garnizonu w Chełmie mówi się od lat. Nie tak dawno ratusz wystosował w tej sprawie pismo do ministra obrony narodowej. Wskazywano w nim na poczynione inwestycje, usprawniające pracę wojska, w tym m.in.: sygnalizację świetlną przy jednostce wojskowej, modernizację placu musztry, remont drogi dojazdowej na strzelnicę w Srebrzyszczu. Miasto wspiera też plany budowy mieszkań wojskowych. Wiosną br. Rada Miasta Chełm przychyliła się do wniosku Wojskowej Agencji Mieszkaniowej, która wystąpiła o wyodrębnienie z kompleksu wojskowego działki przy ul. Trubakowskiej i wyłączenia jej z terenów zamkniętych resortu obrony narodowej. Grunty mają być przeznaczone na cele mieszkaniowe z usługami. Aby to umożliwić przystąpiono do sporządzenia zmian studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. Na jeszcze bardziej zaawansowanym etapie jest wojskowy projekt budowy bloków przy ul. Lubelskiej, w miejscu dawnego ośrodka kucharzy. Inwestycja jest w fazie projektowania, a niezbędna do jej realizacji zmiana planu zagospodarowania przestrzennego podejmowana ma być na najbliższej sesji rady miasta. Potem wojsko będzie mogło wystąpić o pozwolenie na budowę. Bez względu na to, w kwestii rozbudowy samego garnizonu w Chełmie wciąż niewiele wiadomo. Józef Górny, wiceprezydent Chełma, mówi, że nie ma nowych informacji na ten temat i odsyła do wojskowych.
– Nie mamy żadnych oficjalnych informacji w sprawie rozbudowy garnizonu w Chełmie – mówi kpt. Zbigniew Gierczak, rzecznik prasowy I Warszawskiej Brygady Pancernej, w skład której wchodzi chełmski garnizon. (mo)