Mieszkańcy ciekawi, co się dzieje

Ciężki sprzęt wjechał na teren dawnych Chełmskich Zakładów Obuwia i rozpoczął rozbiórkę jednego z budynków. To wystarczyło, by wśród mieszkańców pojawiły się pytania: co się dzieje? Jedni liczą na nową inwestycję i miejsca pracy, inni spodziewają się kolejnych bloków. W internecie dyskusja szybko zeszła jednak znacznie dalej – na kondycję chełmskiej gospodarki i polityczne rozliczenia ostatnich dekad. A powód tych prac jest naprawdę prozaiczny.

Trwają prace rozbiórkowe fragmentu budynku przy ul. Wojsławickiej, który należał kiedyś do Chełmskich Zakładów Obuwia. Znika dawna portiernia. To ciekawe, jaką dyskusję potrafią wywołać zwykłe prace budowlane…

Chociaż zamiary właścicieli nie są oficjalnie znane, to nie przeszkodziło mieszkańcom w snuciu domysłów. Najczęściej pojawia się scenariusz budowy mieszkań. Wielu komentujących uważa, że lokalizacja jest atrakcyjna dla dewelopera i właśnie taka inwestycja ma największe szanse powodzenia.

Inni liczą, że teren uda się wykorzystać pod działalność gospodarczą. – Ciekawe, co tam powstanie. Może jakieś hale produkcyjne, żeby przybyło miejsc pracy i spadło bezrobocie – napisał jeden z mieszkańców.

Na taki pomysł szybko odpowiedzieli inni, zwracając uwagę, że sama budowa hal nie oznacza jeszcze nowych etatów. – Bezrobocia nie zmniejszają same budynki. Potrzebne są firmy, które będą chciały w Chełmie inwestować i prowadzić działalność – zauważył kolejny uczestnik dyskusji.

Wielu mieszkańców z nostalgią wspomina czasy, gdy w „Obuwiu” pracowały tysiące osób. W komentarzach pojawiają się opinie, że przez kilkadziesiąt lat nie udało się znaleźć pomysłu na zagospodarowanie ogromnego kompleksu poprzemysłowego, a jego stopniowa rozbiórka jest symbolem przemian gospodarczych, jakie przeszło miasto.

Internetowa dyskusja szybko nabrała politycznego charakteru. Jedni obwiniają za upadek przemysłu transformację ustrojową i decyzje podejmowane po 1989 roku. Inni odpowiadają, że problemem jest raczej brak nowych inwestorów i konsekwentnej polityki gospodarczej, a nie historia sprzed kilkudziesięciu lat. Pojawiają się także komentarze dotyczące wysokich cen mieszkań, kredytów hipotecznych i tego, że dla wielu mieszkańców własne lokum staje się coraz trudniej osiągalne.

Dla wielu, nie tylko chełmian, to miejsce ma jednak nie tylko wartość inwestycyjną, ale również symboliczną – przypomina czasy, gdy zakłady obuwnicze były jednym z największych pracodawców w regionie.

Ale te prace rozbiórkowe mają naprawdę prozaiczny charakter. Nieruchomość należy do firmy, która prowadzi tam (w dawnym biurowcu ChZO) niepubliczną szkołę podstawową i liceum. I na potrzeby szkół w miejscu rozbieranego budynku powstanie teren zielony. Za dwa miesiące powinna rosnąć tam trawa.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco!

Najnowsze Wydanie
2026-09-07 Nowy Tydzień tygodnik lokalny
5,00 Kup Gazetę