Rady osiedli do likwidacji?

Na trzech chełmskich osiedlach nie udało się wybrać rad i ich przewodniczących, bo na zebrania przyszło zbyt mało mieszkańców. Wybory trzeba będzie powtórzyć. Tymczasem podczas ostatniej sesji Rady Miasta rozgorzała dyskusja o tym dlaczego mieszkańcy nie są zainteresowani, czy da się to zmienić i jak, czy może rady osiedli w ogóle nie mają sensu?

Wybory do rad osiedli na kadencję 2026-2030 odbywały się od 12 do 23 października. Na osiedlach Śródmieście, XXX-lecie i Zachód nie udało się wybrać rad ani ich przewodniczących z powodu braku wymaganego kworum. Ponowne wybory mają zostać przeprowadzone do 4 grudnia.

Na pozostałych osiedlach wyłoniono nowe władze. Na Rejowieckiej przewodniczącą ponownie została Paulina Przybylska, na Działkach funkcję zachował Roland Kurczewicz, a na Dyrekcji Dolnej Andrzej Stachniuk. Na Cementowni przewodniczącym został radny Marcin Lipczuk, na Słonecznym Katarzyna Fik, na Kościuszki Renata Stankowska, a na Dyrekcji Górnej Justyna Bronisz.

Przychodzili wybrać przewodniczącego i wychodzili

Problemy z przeprowadzeniem wyborów stały się tematem dyskusji podczas środowej sesji Rady Miasta. Przewodnicząca Dorota Rybaczuk, która uczestniczyła w większości zebrań, przyznała, że czasami trzeba było telefonicznie namawiać mieszkańców do przyjścia, aby zapewnić kworum.

– Niektóre rady osiedli, mam wrażenie, odnotowały zwiększoną frekwencję tylko po to, aby wybrać przewodniczącego. Były też takie sytuacje, że po wyborze przewodniczącego mieszkańcy wychodzili. Na jednym z osiedli trzeba było znów dzwonić po ludzi, aby było kworum i można było wybrać radę. Jeśli na rady osiedla ma przychodzić pięć-sześć osób, to powinniśmy się zastanowić nad zasadnością ich funkcjonowania – mówiła Rybaczuk.

Z takim postawieniem sprawy nie zgodził się radny Marek Sikora. Jego zdaniem zamiast kwestionować sens istnienia rad osiedli, należałoby ustalić przyczyny niewielkiego zainteresowania mieszkańców.

– Ja uważam, że rady są bardzo potrzebne. One oczywiście wymagają dużego zaangażowania, także z naszej strony, żeby ci ludzie na osiedlach mieli poczucie, że warto przychodzić i się angażować. Skoro nie przychodzą, to znaczy, że mają jakieś powody – przekonywał.

Mieszkańcy tracą cierpliwość

Jedną z przyczyn niskiej frekwencji wskazał radny Sebastian Bielecki. Zwrócił uwagę, że zgłaszane przez mieszkańców postulaty i propozycje do budżetu miasta często nie doczekują się realizacji.

– Są projekty, które od lat nie doczekały się realizacji – podkreślał.

Podobnego zdania był Łukasz Krzywicki, dotychczasowy przewodniczący Rady Osiedla Śródmieście. Jak mówił, mieszkańcy nie mają poczucia, że ich głos jest brany pod uwagę.

– W trzech czwartych przypadków, przynajmniej na moim osiedlu, ale też na innych, większość postulatów zgłaszanych przez mieszkańców kończyła się słowami: „Nie mamy pieniędzy, może w przyszłości” – stwierdził.

Krzywicki zarzucił również urzędowi opieszałość w pracach nad zmianami statutów rad osiedli. Wśród zgłaszanych wcześniej propozycji znalazły się możliwość organizowania posiedzeń online oraz przyznanie radom środków na bieżące potrzeby.

Radca prawny urzędu Piotr Kowalewski wyjaśniał, że obowiązujące przepisy nie przewidują możliwości organizowania posiedzeń rad osiedli w trybie online. Odniósł się też do propozycji ograniczenia liczby członków rad z kilkunastu do kilku, zgłoszonej przez Andrzeja Stachniuka. Według przedstawionej przez niego interpretacji byłoby to niezgodne z ustawą o samorządzie gminnym.

Jak ożywić rady osiedli?

Radny Tomasz Otkała zaproponował powrót do kwartalnych spotkań radnych, przewodniczących osiedli i urzędników. Małgorzata Sokół postulowała natomiast zorganizowanie spotkania wszystkich przewodniczących po zakończeniu wyborów i wznowienie prac nad statutami.

– Nie liczmy na to, że zrobią to przewodniczący, bo oni nie są od tego. To musi zrobić urzędnik – przekonywała.

Andrzej Stachniuk zasugerował rozważenie innego modelu funkcjonowania rad, z mniejszymi, pięcioosobowymi zarządami i większym udziałem mieszkańców w podejmowaniu uchwał.

Na razie jednak najpilniejszym zadaniem jest ponowne przeprowadzenie wyborów na Śródmieściu, XXX-leciu i Zachodzie. Czy tym razem uda się zebrać wymagane kworum, okaże się najpóźniej 4 grudnia.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco!

Herb miasto Chełm
Wiadomości lokalne

miasto Chełm

Wszystkie artykuły z: miasto Chełm