Na ostatniej sesji Rady Gminy Ruda-Huta wróciła sprawa „rajdu” po dnie wysychającego zbiornika między Rudą-Hutą a Jazikowem. Nagranie z przejazdu trafiło swego czasu do internetu, a jeden z radnych domagał się zgłoszenia sprawy policji i ukarania kierowcy. Gmina jednak tego nie zrobiła i zrobić nie zamierza. Radny nie kryje rozczarowania takim obrotem sprawy.
O zdarzeniu zrobiło się głośno podczas lipcowej sesji Rady Gminy Ruda-Huta. Radny Bogdan Sawicki poinformował wówczas o nagraniu, które przypadkowo do niego trafiło. Widać na nim samochód terenowy jeżdżący po dnie zbiornika powstałego w wyniku rekultywacji dawnej kopalni piasku między Rudą-Hutą a Jazikowem. Z powodu suszy poziom wody znacznie opadł, co ktoś postanowił wykorzystać do urządzenia sobie rajdu. Nagranie z przejazdu zamieszczono na TikToku.
Sawicki domagał się powiadomienia policji. Argumentował, że kierowca nie tylko zignorował zakaz wjazdu, ale mógł również zabić ryby, uszkodzić skarpy i dno zbiornika. Wskazywał na pozostawione koleiny i przekonywał, że sprawca powinien ponieść konsekwencje.
Temat powrócił podczas październikowej sesji, gdy odczytano odpowiedź prezesa Zakładu Usług Komunalnych. Jak wynikało z jego wyjaśnień, 21 sierpnia przeprowadził oględziny terenu. Stwierdził pojedyncze ślady wjazdu samochodu na skarpach oraz liczniejsze koleiny na dnie zbiornika. Te ostatnie zostały jednak częściowo rozmyte przez deszcz, a ich głębokość nie przekraczała kilku centymetrów.
Prezes uznał, że ewentualne straty są trudne do oszacowania, ale ich wartość jest znikoma. Wskazał też, że widoczne wyrwy na skarpach były w dużej mierze skutkiem opadów deszczu. Dlatego zdecydował, że nie będzie zawiadamiał policji. Przeprowadził natomiast rozmowę dyscyplinującą z mieszkańcem gminy, wskazanym przez wójta jako uczestnik rajdu, i ostrzegł go, że kolejny taki incydent zostanie zgłoszony organom ścigania.
– Uważam tę sprawę za zamkniętą – podsumował wójt Jarosław Walczuk. – Nie ma sensu zawiadamiać policji, tym bardziej że nie można stwierdzić, że to były duże straty. Nikt tego nie zrobił specjalnie ani nam na złość. Działania podjęte przez pana prezesa są wystarczające.
Radny Sawicki nie zgodził się z tym stanowiskiem.
– Dużo dołożyliście starań do tego, aby sprawę zamieść pod dywan – stwierdził. – Nie chodziło o to, aby wyceniać szkody, i to po trzech miesiącach, bo ten incydent najprawdopodobniej miał miejsce w czerwcu. Moja interwencja powinna zostać załatwiona w zupełnie inny sposób. Jej celem było powiadomienie policji o tym, że chłopcy zrobili sobie rajd na zbiorniku wodnym.
Jak przekonywał radny, wystarczyłoby wezwać sprawców na policję i ukarać ich mandatem w wysokości 200 czy 300 zł. Chodziło mu przede wszystkim o to, by podobne wybryki nie pozostawały bez konsekwencji.
Lublin dla Sawina, paczkomat przy Hucie Kultury
Podczas sesji radni zajęli się również innymi sprawami. Podjęli uchwałę o udzieleniu pomocy rzeczowej gminie Sawin. Chodzi o przekazanie lekkiego samochodu pożarniczego marki Lublin, dotychczas należącego do OSP w Rudzie. Jego remont byłby dla gminy nieopłacalny.
Radni wyrazili także zgodę na zawarcie umowy najmu niewielkiego fragmentu działki przy Hucie Kultury na okres do 10 lat. Około 20 mkw. terenu zostanie przeznaczone pod automat paczkowy, co ma ułatwić mieszkańcom odbieranie przesyłek.
Ponad 3,5 mln zł pożyczki dla ZUK
Jedną z ważniejszych decyzji było udzielenie długoterminowej pożyczki Zakładowi Usług Komunalnych w Rudzie-Hucie. Jak wyjaśniła skarbnik gminy Sylwia Panas, spółka zwróciła się o ponad 3,5 mln zł na wyprzedzające finansowanie przebudowy ujęcia wody i zakupu mobilnej stacji uzdatniania. Inwestycja ma zwiększyć bezpieczeństwo dostaw wody dla mieszkańców.
Zadanie będzie realizowane w ramach programu Fundusze Europejskie dla Lubelskiego 2021-2027. ZUK ma spłacić gminie pożyczkę w 2028 roku, po rozliczeniu inwestycji i uzyskaniu zwrotu podatku VAT.





![Dożynkowy weekend pełen tradycji i muzyki [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/08/dozynki-wojslawice12-800x450.jpg)


