Mobbing w straży granicznej?

Padają oskarżenia o mobbing na podwładnych w Placówce Straży Granicznej w Dorohusku i tuszowanie sprawy przez chełmską komendę NOSG. – Żadne skargi nie wpłynęły – odpowiada rzecznik nadbużańskiego oddziału SG.

– Tam panuje mobbing i zmowa milczenia – twierdzi autor listu, który kilka dni temu trafił do naszej redakcji.
Mężczyzna twierdzi, że sytuacja w placówce SG w Dorohusku jest fatalna pod wieloma względami i nie bez powodu część dotychczasowych komendantów w kryzysowych dla nich momentach uciekała na emeryturę, a o wszystkich „nieprawidłowościach” komenda wie od dawna. – W Chełmie mają na to dokumenty i tuszują sprawę – grzmi w liście anonim.
Jak twierdzi jednak rzecznik komendanta Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej, ppor. SG Dariusz Sienicki, w ciągu ostatnich kilku miesięcy do komendy nie wpłynęły żadne tego typu skargi dotyczące mobbingu w PSG w Dorohusku, w związku z czym w tej sprawie nie jest też prowadzone żadne postępowanie wyjaśniające. W temacie „nieprawidłowości” nic nie wiedzą. (pc)