Mógł zabić córki

To się w głowie nie mieści! W biały dzień kompletnie pijany tatuś zabrał dwie małoletnie córki na przejażdżkę BMW. Rozbili się na drzewie przy gminnym ośrodku zdrowia.

Pochodzący z gminy Siennica Różana 39-latek ponad dekadę temu przeniósł się do gminy Leśniowice. W piątek (7 sierpnia) dał „popis”, który na długo zostanie zapamiętany wśród lokalnej społeczności… Około godz. 14:30, czyli w godzinach pracy, mężczyzna omal nie staranował Gminnego Ośrodka Zdrowia w Leśniowicach.

Gdy na miejsce przyjechały służby ratunkowe i policja, samochód 39-latka był „zaparkowany” na drzewie tuż obok ośrodka. Okazało się, że we wnętrzu rozbitego BMW były jeszcze dwie dziewczynki (6 i 11 lat). Ich tatuś był nietrzeźwy. Badanie alkomatem wykazało u niego prawie 2 promile alkoholu. Pijany 39-latek podobno zabawiał córki, popisując się za kółkiem swojego BMW. W pewnym momencie (co nie jest wcale dziwne przy takiej ilości alkoholu we krwi) stracił jednak panowanie nad kierownicą.

Na szczęście dziewczynki i ich bezmyślny ojciec odnieśli tylko niegroźne obrażenia głowy i po badaniach zostali zwolnieni ze szpitala. 39-latek odpowie przed Sądem Rejowym w Chełmie za jazdę po alkoholu i spowodowanie kolizji, a być może także za narażenie dzieci na bezpośrednie niebezpieczeństwo. Ponadto policjanci zamierzają o sprawie poinformować sąd rodzinny. (pc)