Most godny jubileuszu

Mimo sprzeciwu radnych PiS nowy most nad Bystrzycą będzie nosił nazwę 700-lecia Lublina

Rada Miasta Lublin mimo sprzeciwu opozycji zdecydowała, że nowy most nad Bystrzycą będzie nosił nazwę 700-lecia Lublina. Radni PiS zabiegali od pół roku, żeby most miał za patrona rotmistrza Witolda Pileckiego.
Od miesięcy ten temat był powodem kłótni politycznych. Na ostatniej sesji nie obyło się też bez utarczek. – Fakt szafowania postacią rotmistrza jest nie na miejscu. Dodajmy, że nikt z mieszkańców nie wskazał, by most nosił nazwę Witolda Pileckiego – mówiła Marta Wcisło, wiceprzewodnicząca rady miasta. – Przygotowywaliście ten projekt byle jak, na kolanie. Gdyby nie to, most miałby Pileckiego za patrona. To wasza wina – dodawał Michał Krawczyk (oboje PO).
Radni PiS kontrowali. – To, co słyszymy, to szczyt hipokryzji. Co miesiąc szukaliście innych tłumaczeń. Działacie w „postprawdzie” – mówił Dariusz Jezior.
– Zabrakło w tej sytuacji radnym rządzącej koalicji rozumu politycznego. Trudno zrozumieć to niezręczne postępowanie – dodawał Stanisław Brzozowski.
– To z waszej winy borykamy się z Pileckim od pół roku. Nie z naszej – przypominał Piotr Breś (PiS).

Pomnik na placu Singera

Chwilę wcześniej radni dyskutowali nad pomysłem wybudowaniem pomnika pamięci Żołnierzy Wyklętych i Niezłomnych na placu Izaaka Singera. Już na poprzedniej sesji nadzwyczajnej takie rozwiązanie zaproponowała radna Wcisło. – Należy się im szczególne uhonorowanie, walczyli o wolną Polskę podczas wojny, ale i w czasach komunizmu. Miejsce na placu Singera, w pobliżu miejsca kaźni na Zamku, jest odpowiednią lokalizacją na oddanie im pamięci – mówiła. Pomnik sfinansowany zostanie ze zbiórek społecznych, darowizn i środków gminy.
– Idea jest słuszna, stąd mój głos poparcia dla inicjatywy. Szkoda jedynie, że w takiej formie, jako zasłona dymna wobec tematu mostu – odpowiadał Stanisław Brzozowski. Radnych PiS zaskoczył dodatkowo Piotr Dreher (PO), przypominając starania sprzed blisko 15 lat o podobny pomnik pod zamkiem. – Dla młodych pokoleń lepiej będzie upamiętniać wyklętych czy Pileckiego przy pomniku, a nie na lub pod mostem. Irytuje mnie w tym pewien „monopol” na żołnierzy wyklętych. Gdzie byli radni PiS, gdy w 2003 roku budowaliśmy pomnik Zapory pod zamkiem? – przypominał.
– Nie chcemy monopolu. Zagłosujmy za jednym bohaterem – odpowiedział Piotr Breś (PiS).
Utarczkom radnych przysłuchiwała się prezes Stowarzyszenia Dzieci Żołnierzy Wyklętych Magdalena Zarzycka-Redwan. Zabrała głos, podobnie jak na sesji nadzwyczajnej.
– Rozmawiamy o ofiarach i bohaterach. Jesteśmy za bohaterami. Liczyłam na wspólny głos radnych, bez wypominań, i mówieniu o monopolu. Przykro tego słuchać – dodała.
Projekt uchwały uzyskał poparcie 27 radnych.  BCH