Motorowerzysta wymusił?

Po zderzeniu z saabem, z urazem kręgosłupa i nogi 68-letni motorowerzysta został przewieziony karetką do szpitala. Tyle dobrego, że mężczyzna jechał w kasku, bo mogło się skończyć tragicznie. Wygląda na to, że sam doprowadził do wypadku, ale to ostatecznie zweryfikuje policja.

Do zdarzenia doszło w czwartek, 30 lipca, około godz. 10, na terenie Kamienia-Kolonii w gminie Kamień. Jak wynika z dotychczasowych ustaleń policjantów, kierujący motorowerem (68 lat, miejscowy) wyjeżdżając z drogi podporządkowanej, zderzył się z będącym na pierwszeństwie saabem, którym kierował osiemnastolatek.

W wyniku uderzenia motorowerzystę odrzuciło na jezdnię. Tyle dobrego, że miał na głowie kask. Gdy przyjechali na miejsce ratownicy, mężczyzna był przytomny, uskarżał się na bóle nogi i kręgosłupa. Medycy podali mu leki i przetransportowali pacjenta do szpitala w Chełmie.

– Badanie na zawartość alkoholu w organizmie wykazało, że obaj kierowcy byli trzeźwi – mówi kom. Ewa Czyż, rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Chełmie i jak dodaje, policjanci wyjaśniają okoliczności tego zdarzenia oraz apelują o zachowanie ostrożności na drodze. (pc)