Murem za pracodawcami

Chełmski poseł Krzysztof Grabczuk przy omawianiu w sejmie projektu ustawy o opodatkowaniu spółek komandytowych wystąpił w obronie polskich pracodawców. Wygłosił również oświadczenie dotyczące nauki zdalnej i suchej nitki nie zostawił na rządowym programie „Mieszkanie+”.

Ubiegły tydzień dla chełmskiego parlamentarzysty Krzysztofa Grabczuka był bardzo pracowity. Poseł Koalicji Obywatelskiej podczas trzydniowego posiedzenia sejmu kilkakrotnie zabrał głos z mównicy. Przede wszystkim stanął murem za tymi, którzy tworzą miejsca pracy.

– Całkowicie nie zgadzam się z przygotowanym przez Zjednoczoną Prawicę projektem ustawy o opodatkowaniu spółek komandytowych – mówi Grabczuk. – Stanąłem w obronie pracodawców, bo oni tworzą miejsca pracy, pracują po 12 godzin dziennie, ryzykując bardzo często własnym majątkiem. Dziś, kiedy mamy szczyt zakażeń, rządzący wnoszą pod obrady sejmu tak haniebny projekt ustawy. Mamy również praktyczny lockdown dla gospodarki, zupełnie nieprzemyślany, bo dziś nikt z władzy nie ma planów, nikt nie analizuje, że z wielu elementów można było zupełnie zrezygnować, nie wchodząc w tak głęboki lockdown.

Poseł Grabczuk stwierdził, że Zjednoczona Prawica nie radzi sobie z rządzeniem krajem i lepiej, by oddała władzę. Chełmski parlamentarzysta z niepokojem obserwuje też to, co dzieje się w polskiej oświacie. W tej sprawie wygłosił stosowne oświadczenie. – Cała edukacja jest w bardzo trudnej sytuacji, ale w najtrudniejszej są ci, którzy za chwilę będą zdawać egzamin, mam tutaj na myśli ósmoklasistów i ludzi, którzy wiosną będą przystępować do matury. Niestety, rząd przespał ostatnie 8 miesięcy. Tegoroczni maturzyści już w II półroczu ubiegłego roku szkolnego uczyli się zdalnie. W chwili obecnej powrócili do nauki zdalnej – mówił Grabczuk.

Poseł Koalicji Obywatelskiej podkreślił, że należy pamiętać, iż część uczniów jest wykluczonych, a w niektórych miejscach nie ma właściwego dostępu do Internetu. – Czasami jedynym źródłem korzystania z Internetu są telefony komórkowe, ale pamiętajmy również, że Internet kosztuje. W najtrudniejszej sytuacji są rodziny wielodzietne. Te laptopy, które dotarły do szkół, na dobrą sprawę tworzą może pewien wizerunek propagandowy, ale w ogólnym zarysie nie pomogły one uczniom – uważa Krzysztof Grabczuk.

W jego opinii podstawy programowe nie zostały zmienione. – Nie da się ich realizować w warunkach, które dzisiaj są w naszym kraju. Program jest przeładowany. Nauczyciele nie będą w stanie przekazać uczniom całego materiału. Kolejna rzecz to brak informacji dla tych uczniów, którzy będą zdawać maturę według nowych zasad. Strony internetowe Centralnej Komisji Egzaminacyjnej ciągle są w budowie. Pamiętajmy, że nauka jest wielką wartością w społeczeństwie globalnym, społeczeństwie sieci, społeczeństwie informacyjnym. Jeśli chcemy być obywatelami Europy i świata, musimy wesprzeć naszych uczniów – podkreśla chełmski poseł.

Krzysztof Grabczuk, przy okazji dyskusji o rządowym projekcie ustawy o zmianie niektórych przepisów wspierających rozwój mieszkalnictwa, nie zostawił suchej nitki na programie „Mieszkanie+”. W jego opinii polityka PiS w tej kwestii zakończyła się totalną klęską.

– Premier Morawiecki mówił, że do 2019 r. będzie 100 tys. mieszkań. Dzisiaj jest pytanie o nowy program. Dziś są takie roszady, jeśli chodzi o rząd, że na dobrą sprawę nie wiemy, czy ktokolwiek będzie za ten program odpowiadał i mam, niestety, takie złudne przypuszczenia, że zakończy się on podobnie, jak kończył się program „Mieszkanie+” – grzmiał z sejmowej mównicy Krzysztof Grabczuk. – I ostatnia rzecz. Funkcjonował nasz program „Mieszkanie dla młodych”.

Miał on swoje sukcesy. Trzeba było ten program wzmocnić, a nie całkowicie go wyrzucać i stawiać nowy bez żadnych perspektyw – mówił do rządzących. – Jeśli chcecie, żeby ta ustawa miała sens, to trzeba zrobić kilka elementów. Po pierwsze, przyjąć poprawki opozycji, po drugie, włączyć do tego samorządy, a po trzecie, wprowadzić prawdziwe ulgi podatkowe dla tych, którzy chcą budować mieszkania na własny rachunek i z własnych pieniędzy. W innym wypadku ta ustawa będzie jedynie ustawą propagandową – mówił chełmski parlamentarzysta. (mas)