Muzyk odszedł na koncercie

Smutna wiadomość dla fanów zespołów „Klimat W” i „Modem”. W niedzielę (30 października) zmarł Marcin Czechowski, gitarzysta obu formacji.

Dokładne przyczyny śmierci 37-letniego muzyka nie są znane. Jakiś czas temu Marcin Czechowski zaczął odczuwać silne bóle w klatce piersiowej. Poszedł do lekarza, zrobił badania. Miał zlecone echo serca, ale już nie zdążył. Podczas ostatniego występu z zespołem „Modem” nagle zasłabł i stracił przytomność.
– Był z nami prawie 16 lat. Znaliśmy się od dziecka, wychowywaliśmy się na jednym podwórku – mówi Robert Łatka z formacji „Modem”.
Zespół istnieje od 1999 roku. Marcin (już jako basista bluesowej formacji „Klimat W”) dołączył mniej więcej dwa lata później. Tam poznał swoją przyszłą żonę.
– Miłość do bluesa zaszczepił Marcinowi jego tato – mówi Patrycja Czechowska, żona zmarłego muzyka. – Był bardzo utalentowanym człowiekiem, grał na basie, akordeonie, perkusji i klawiszach. Połączyła nas muzyka. Kiedy przyszłam na pierwsze próby, Marcin z Robertem uczyli mnie śpiewania. Przez piętnaście lat pracowaliśmy razem, a od jedenastu byliśmy małżeństwem.

W ubiegły czwartek (3 listopada) odbył się pogrzeb muzyka. Osierocił troje dzieci. Znajomi z zespołu postanowili zorganizować zbiórkę przed kaplicą, by wesprzeć finansowo rodzinę zmarłego. Każdy mógł przekazać datek zamiast bukietów i wieńców.
– Dziękuję każdemu za okazane wsparcie, chęć pomocy i ludzką życzliwość. Marcin byłby w szoku, gdyby zobaczył, że aż tyle ludzi go znało i tak mile wspomina – dodaje wzruszona kobieta.
(pc, fot. z archiwum zespołu „Modem”)