Na ratunek z Janowic

Dzięki specjalnej platformie wyprowadzenie śmigłowca ratunkowego z hangaru i jego start są możliwe w ciągu 1,5 minuty

W zeszłą środę oficjalnie otwarto nową bazę Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w Janowicach (gmina Mełgiew).


Dotąd siedziba Lotniczego Pogotowia Ratunkowego mieściła się na terenie lotniska Aeroklubu Lubelskiego w Radawcu. Ale tamta baza nie spełniała obowiązujących norm, a dostosowanie jej do potrzeb lotniczego pogotowia byłoby bardzo kosztowne, więc w 2014 roku zdecydowano o wybudowaniu nowej bazy. Starostwo Powiatowe w Świdniku przekazało na ten cel siedem działek o łącznej pow. ok. 84 arów, położonych w Janowicach (gmina Mełgiew) tuż obok Portu Lotniczego Lublin.

Budowa nowej siedziby LPR rozpoczęła się w lipcu 2018 r. i miała zakończyć się w lutym 2019 roku, ale na przeszkodzie stanęły warunki atmosferyczne, więc bazę do użytku oddano dopiero pod koniec września zeszłego roku. Powstał hangar na Eurocopter EC 135, czyli śmigłowiec do transportu chorych i platforma, która bardzo szybko wyprowadza śmigłowiec na zewnątrz, od razu po otrzymaniu zgłoszenia do wylotu. Dzięki temu śmigłowiec może wzbić się w powietrze w ciągu półtorej minuty od odebrania zgłoszenia. Wybudowano też pomieszczenia operacyjne, medyczne i socjalne dla pracowników. Cała baza ma ok. 700 mkw. powierzchni i kosztowała ok. 8,2 mln zł.

W tak urządzonej bazie LPR pracuje 6 lekarzy, 4 ratowników medycznych i 4 pilotów. Najczęściej transportują pacjentów pomiędzy szpitalami i latają do nagłych i najgroźniejszych zdarzeń, takich jak wypadki komunikacyjne, wypadki w rolnictwie, zawały, udary, upadki z wysokości.

Jeśli lot jest standardowy, tj. na odległość do 60 km, maszyna musi być gotowa do startu w trzy minuty, a jeśli lot jest dłuższy to start wydłuża się o kolejne trzy minuty, bo trzeba dotankować śmigłowiec. Śmigłowiec to duże ułatwienie dla ratowników, bo na odległość 100 km można dotrzeć już w ciągu ok. pół godziny. Nowoczesny śmigłowiec umożliwia loty i lądowanie niemal wszędzie, nawet na podwórku albo na trawniku.

Plusem nowej bazy jest sąsiedztwo lotniska, bo dzięki temu baza jest w bezpośredniej strefie kontroli lotów portu, a w przypadku złych warunków atmosferycznych, można korzystać z lotniskowego systemu ILS.

– Dopiero w tej chwili możemy powiedzieć, że jesteśmy w XXI wieku. Mamy wszystko, by w pełni umożliwić wykorzystywanie naszych możliwości, jeśli chodzi o wykonywanie codziennych obowiązków, czyli latania do wypadków i nagłych zachorowań – mówi Patryk Rzońca, kierownik filii Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w Lublinie.

– Cieszę się, że to właśnie w naszym powiecie powstała baza lotniczego pogotowia – dodaje Łukasz Reszka, starosta świdnicki. – To, z pewnością wzmocni ratownictwo medyczne w najbliższym regionie i w całym województwie. Oczywiście chciałbym, by tych misji ratunkowych było jak najmniej – dodał.

W zeszłym roku helikopter LPR uczestniczył w 520 misjach. Średnio wykonywanych jest od 1 do 2 lotów dziennie, ale rekordem było aż osiem. Wówczas załoga lądowała tylko po to, żeby zatankować maszynę i uzupełnić sprzęt medyczny. JN