Nabór niedostateczny

Nabór do powiatowego Zespołu Szkół w Rejowcu nie wypalił. Z zaledwie kilkunastu zainteresowanych uczniów ostatecznie żaden nie złożył dokumentów. Burmistrz Rejowca chce zainteresować powiatowym budynkiem chełmską PWSZ. – Trochę to zaskakujące, przecież firma żony rektora tej uczelni do dzisiaj domaga się od powiatu pieniędzy za inwestycje poczynione na nieruchomości, gdy prowadziła tam poprawczak – zauważa jeden z powiatowych urzędników.

Od kiedy dwa lata temu z działającego w budynkach dawnego liceum w Rejowcu Niepublicznego Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego zabrano dzieci nieruchomość stoi pusta. Początkowo mówiło się, że budynki z internatem mogą posłużyć jako alternatywa dla Domu Pomocy Społecznej w Kaniem, bo o zwrot budynku, w którym mieści się placówka, wystąpili spadkobiercy właścicieli. Przeniesienie pensjonariuszy wiąże się ze sporymi nakładami na przebudowy i remonty. Najprościej było wykorzystać budynek z pierwotnym przeznaczeniem, czyli na oświatę. Ale mimo zorganizowania naboru do szkoły ponadgimnazjalnej i początkowego zainteresowania młodzieży nie udało się zebrać nawet jednej klasy.

– Było tylko kilka osób, więc nie chcieliśmy wiązać im rąk i robić nadziei, że szkoła powstanie – mówi Tadeusz Górski, burmistrz Rejowca, który zaangażował się w pomoc przy naborze do szkoły. – Nie zarzucamy tematu. W tym roku nasze gimnazjum kończyło tylko pięćdziesięciu uczniów a w przyszłym ze szkoły wychodzi setka dzieci, więc szanse na przeprowadzenie udanego naboru będą większe. Trzeba się będzie do niego zabrać zdecydowanie wcześniej.

Ale Górski mówi, że pomysły są też inne. – Rozmawiałem już z senatorem Zającem i rektorem chełmskiej PWSZ Arkadiuszem Tofilem w sprawie ewentualnej współpracy i możliwości lokalizacji w Rejowcu np. kierunku pielęgniarskiego – mówi Górski.

Tyle tylko, że relacje senatora i rektora z osobą, która może decydować o przeznaczeniu nieruchomości, czyli starostą chełmskim Piotrem Deniszczukiem, nie są najlepsze. Senator Zając nie cieszy się sympatią w PSL po tym, jak po wygranych pod barwami PSL-u przeszedł do partii Jarosława Gowina. Z kolei żonie rektora Tofila, która w Rejowcu prowadziła owiany złą sława poprawczak, Deniszczuk wymówił umowę użyczenia budynków. Do dzisiaj zresztą trwa „rozliczanie” inwestycji, które najemca poczynił w budynku.

Powiat uznał część nakładów inwestycyjnych poniesionych przez najemcę i zobowiązał się zwrócić ponad 200 tys. zł. Ale kolejne 200 tys. zł powiat zakwestionował jako pieniądze wydatkowane niezgodnie z dotacją. Wcześniej to samo zrobił Urząd Kontroli Skarbowej. Firma żony rektora odwołała się od tej decyzji do SKO, które kilka dni temu uznało, że 29 tys. zł z zakwestionowanej kwoty były prawidłowo wydatkowane. Ale pozostała część już nie. I pewnie były najemca i powiat będą nadal toczyć batalię o te pieniądze.

Burmistrz Górski mówi, że gdyby PWSZ poważnie myślało o wykorzystaniu budynków na cele oświatowe, to jest skłonny przekonywać starostę, by powiat przekazał nieruchomości gminie. Kilka lat temu namawiany do przejęcia budynków po likwidowanym liceum i ulokowania tam np. gimnazjum, nie kwapił się do tego, co w efekcie doprowadziło pośrednio do utworzenia „poprawczaka” w Rejowcu. (bf)