Nadzór telefoniczny?

Starosta chełmski Piotr Deniszczuk opuszcza urząd. Na trzy tygodnie wybiera się do sanatorium w związku z rehabilitacją kolana. Podobno niektórzy urzędnicy cieszą się, że odpoczną od wymagającego szefa. Ale coś nam się zdaje, że linia telefoniczna między powiatem a kurortem będzie się grzała.

Niedawno starosta przeszedł operację kolana. I mimo trudności w chodzeniu szybko wrócił do pracy. Ale noga daje się we znaki i wymaga rehabilitacji. – Zwolniło się miejsce w sanatorium i od wtorku mam się stawić – mówi starosta.
Podobno część urzędników nie może doczekać się wyjazdu starosty, który słynie z tego, że jest wymagający i bez ogródek potrafi wygarnąć podwładnym, co o nich myśli.
Rehabilitacja potrwa aż trzy tygodnie. Starosta wyjeżdża 9 maja, czyli w dniu, w którym mija termin składania ofert w ważnym dla powiatu przetargu na przebudowę drogi z Rożdżałowa do Ignatowa. Coś nam się wydaje, że linia telefoniczna między sanatorium a powiatem będzie się grzała. (bf)