Najstarszy klub sportowy Lublina na sprzedaż

Czy Lublinianka, najstarszy z działających w mieście klubów sportowych, w roku swojego 100. jubileuszu zmieni właściciela?

Lublinianka, najstarszy klub sportowy Koziego Grodu, w tym roku obchodzić będzie swoje 100-lecie. Główne uroczystości zaplanowano na czerwiec. Niewykluczone, że tuż po nich zmieni się struktura własnościowa klubu, a także jego sternik!


Obecny prezes Krzysztof Gil, w Lubliniance od 2011 roku, krążących po mieście informacji, że chce sprzedać swoje udziały w spółce komentować nie chce. Na razie zajęty jest organizacją jubileuszu 100-lecia klubu.

– Pracuję nad programem. Za nami dwie konferencje online z przedstawicielami miasta i osobami zaangażowanymi w jubileusz. Myślę, że za 7-10 dni, będziemy mogli przedstawić program obchodów 100-lecia – mówi tygodnikowi dodając, że w ramach jubileuszu nie będzie na pewno meczu pierwszej drużyny seniorów z którymś z zespołów z ekstraklasy. – Planujemy turniej dla zespołów młodzieżowych z miast partnerskich Lublina, także turniej oldbojów, wystawę w muzeum sportu na Arenie Lublin i na placu Litewskim oraz galę w czerwcu, na którą zaprosimy i uhonorujemy osoby zasłużone dla Lublinianki, nie tylko z sekcji piłkarskiej – przyznaje prezes lubelskiego klubu.

O tym, że Krzysztof Gil chciał odsprzedać  swoje udziały głośno było już w ubiegłym roku. Ich kupnem miał być zainteresowany między innymi Tomasz Brzyski, wychowanek klubu z Wieniawy, były reprezentant Polski, mistrz kraju i zdobywca Pucharu Polski z Legią Warszawa, który po rozstaniu się z Motorem przygotowywał się do rundy wiosennej sezonu IV ligi 2020 z Lublinianką, ale ostatecznie wylądował wraz z Grzegorzem Boninem w trzecioligowej Chełmiance.

– Rozmawialiśmy luźno z prezesem Gilem – przyznaje popularny „Brzytwa”, który wielokrotnie podkreślał, że chciałby piłkarską karierę zakończyć tam, gdzie wszystko się zaczęło, czyli na Wieniawie. Czy teraz za drugim podejściem zostanie właścicielem Lublinianki?

– Na pewno 20% udziałów mnie nie interesuje, jeśli już tylko większość, by mieć w klubie decydujący głos – mówi Tomasz Brzyski i dodaje, że myśli o Lubliniance, ale z uwagi na trwającą pandemię trudno cokolwiek przewidywać.

Oprócz Brzyskiego kupnem Lublinianki zainteresowana ma być tzw. grupa angielska. – To kilku młodych chłopców, którzy byli w Anglii, zarobili parę złotych, mają tam firmy i chcieliby zainwestować w piłkę. Wśród nich jest były piłkarz Patryk Al-Swaiti – mówi nasz informator. – Czy wyłożą jednak 150 tysięcy, za klub którego wartość na papierze wyceniana jest dzisiaj na 50 tys.? A może w Lubliniankę zainwestuje ktoś inny? Ponoć właściciel EkoGwarancji, który wcześniej był związany z Motorem jest także zainteresowany kupnem udziałów. Zobaczymy – dodaje. BS

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here