Nałóg silniejszy niż kara

Jazda rowerem po pijaku jest bardzo niebezpieczna i kosztowna. Problem w tym, że pewien mieszkaniec gminy Ludwin nie chciał przyjąć tego do wiadomości, bo mimo sądowego zakazu wsiadania na jednoślady znowu to zrobił. Jadącego wężykiem cyklistę namierzyli policjanci z Urszulina.

Policjanci z Komisariatu Policji w Urszulinie jadąc przez Łomnicę zauważyli rowerzystę, który jechał slalomem. – W trakcie kontroli nieodpowiedzialny cyklista miał problemy z utrzymaniem równowagi. 50-latek z gminy Ludwin wydmuchał ponad 1,5 promila alkoholu – informuje Kinga Zamojska-Prystupa z KPP we Włodawie.

– W trakcie sprawdzenia danych mężczyzny w policyjnym systemie wyszło na jaw, że to nie pierwszy jego konflikt z prawem. Mężczyzna był już karany za wykroczenie kierowania rowerem w stanie nietrzeźwości i obowiązuje go sądowy zakaz poruszania się tym środkiem lokomocji. Tym razem delikwent nie tylko odpowie za wykroczenie, ale i za przestępstwo naruszenia sądowego zakazu. Grozi mu do 5 lat więzienia – dodaje pani rzecznik. (bm)