Nałogowo bije żonę i córkę

O jakiejkolwiek resocjalizacji w przypadku domowego oprawcy nie ma mowy, a 54-latek z gminy Kamień jest na to kolejnym dowodem. Mężczyzna w maju opuścił mury Zakładu Karnego w Chełmie, gdzie odbywał karę pozbawienia wolności za znęcanie się nad rodziną. Po wyjściu na wolność wrócił do domu i dawnych zwyczajów.

– Policjanci otrzymali zgłoszenie o nietrzeźwym i agresywnym mężczyźnie, który wszczął awanturę domową. Na miejscu interwencji okazało się, że 54-latek, będący pod działaniem alkoholu, nie tylko używał słów wulgarnych wobec swoich najbliższych, ale również popychał ich, szarpał za ubranie oraz niszczył wspólne przedmioty. Mężczyzna został zatrzymany przez dzielnicowych i trafił do policyjnego aresztu. Jak się okazało, nie był to jego pierwszy występek, ponieważ w jego sprawie policja kilkukrotnie interweniowała – informuje sierż. Angelika Głąb-Kunysz z Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.

Recydywista usłyszał zarzuty znęcania się psychicznego i fizycznego nad żoną oraz córką, a chełmski sąd rejonowy (na wniosek prokuratury) tymczasowo aresztował go na trzy miesiące. Mężczyźnie grozi kolejne 5 lat za kratkami. – Zgodnie z kodeksem karnym przestępstwo znęcania się nad rodziną jest ścigane z urzędu. Osoby, które swoim zachowaniem krzywdzą najbliższych, muszą się liczyć z konsekwencjami – podkreśla sierżant Głąb-Kunysz. (pc)