Napiętnują radnych billboardami

Projekt billboardów jest już gotowy

Członkowie Lubelskiego Ruchu Miejskiego chcą ustawić na ulicach Lublina billboardy, które nazywają „ścianami wstydu”. Będą na nich wypisane nazwiska radnych, którzy kilka tygodni temu głosowali za częściową zabudową górek czechowskich.


– „Jakiś czas temu zorganizowaliśmy zbiórkę środków na billboardy z listą radnych, którzy głosowali m.in. za zabudową górek czechowskich. Udało się dzięki Wam zebrać 3805 zł. Wystarczy to na cztery nośniki z miesięcznym czasem ekspozycji” – taki komunikat pojawił się w ubiegłym tygodniu na facebookowym profilu ruchu.

Nad listą z nazwiskami miałby się pojawić napis „Radni klubu prezydenta Krzysztofa Żuka działający na szkodę Lublina poprzez głosowanie wbrew woli mieszkańców m.in. za zabudową górek czechowskich”. Aktywiści przedstawili dwie koncepcje graficzne i proszą internatów o wyrażenie opinii. „Uważam, że hasło «wbrew woli mieszkańców» jest zbyt daleko idącym uogólnieniem wprowadzającym w błąd i może skutkować problemami prawnymi, gdyż niesie za sobą sugestię, że wszyscy mieszkańcy byli przeciwko”, „Popękany beton jako tło wygląda bardzo ciekawie, niestety odwraca uwagę od najważniejszego, czyli nazwisk radnych” – to wybrane opinie internautów.

Przypomnijmy, że projekt studium dopuszczający budowę bloków w zamian za budowę parku na części górek czechowskich miejscy rajcy przyjęli głosami radnych klubu Krzysztofa Żuka 1 lipca, nad ranem, podczas jednej z najbardziej burzliwych sesji w historii lubelskiej rady miasta. Projekt poparło 17 z 19 radnych klubu Krzysztofa Żuka. Od głosu wstrzymali się tylko Marcin Nowak i Dariusz Sadowski. 12 radnych Prawa i Sprawiedliwości głosowało za odrzuceniem projektu.

Głosowanie poprzedziły liczne protesty mieszkańców, którzy byli oburzeni, że prezydent Żuk, prezentując projekt studium, zignorował wyniki kwietniowego referendum. Lublinianie opowiedzieli się wówczas przeciwko zabudowie górek, ale referendum było nieważne ze względu na zbyt niską frekwencję, która wyniosła niespełna 13% (próg ważności wynosił 30%).

Projekt studium, będący najważniejszym dokumentem planistycznym, został zaprezentowany pod koniec czerwca. Dopuszczał budowę bloków na około 25 hektarach górek czechowskich. – Zależało mi na wypracowaniu kompromisowego rozwiązania. Zarekomendowałem radnym zmianę proponowanego dotychczas kształtu studium w obszarze górek polegającą na ograniczeniu ilości terenów przeznaczonych pod zabudowę mieszkaniową o około 5 hektarów – mówił w czerwcu prezydent.

Zdradził też, że „po uchwaleniu przez radę miasta studium w zaproponowanym kształcie właściciel terenu sprzeda miastu za złotówkę obszar ok. 75 ha, na którym po uchwaleniu planu zagospodarowania przestrzennego urządzi park naturalistyczny o wartości 10 mln złotych netto”. – Właściciel zobowiązał się też do sprzedaży za wspomnianą kwotę miastu terenu o wartości około 5 mln złotych pod przyszłą szkołę za złotówkę i budowy przedszkola na obszarze górek czechowskich w miejscu wskazanym w studium pod działalność oświatową – dodał Krzysztof Żuk ogłaszając projekt studium.

Lubelski ratusz zawarł już tzw. umowę przedwstępną z właścicielem górek, czyli firmą TBV. W razie niewywiązania się z zapisów deweloper będzie musiał zapłacić miastu kary umowne w łącznej wysokości 137 milionów złotych.

Grzegorz Rekiel