Naturalne nie zawsze ekologiczne

Zbliżają się święta. Coraz więcej świadomych konsumentów chce przygotować na nie potrawy z dobrych jakościowo i ekologicznych produktów. Okazuje się, że nie zawsze sery, wędliny czy jajka reklamowane jako ekologiczne faktycznie takie są. Decyduje o tym nie sposób ich wytworzenia, a certyfikat.

Z roku na rok rośnie świadomość konsumentów. Nie chcemy już kupować kiepskiej jakości produktów, a coraz częściej do zakupowego koszyka wkładamy zdrowe, naturalne i ekologiczne kiełbasy, sery, pieczywo, czy pochodzące wprost od rolnika warzywa i owoce. Oczywiście jest to bardzo dobry trend, ale zdarzają się osoby, które wykorzystują tę modę i reklamują oferowane przez siebie towary jako ekologiczne, choć nie mają do tego żadnego prawa. – Od kilku lat prowadzę z żoną gospodarstwo ekologiczne, w którym na bazie mleka pozyskiwanego z własnego stada kóz produkujemy różne rodzaje sera podpuszczkowego – mówi Romuald Perepeczo z Konstantyna (gm. Hanna).

– Na produkty te posiadam odpowiednie certyfikaty, dzięki którym mogę sprzedawać własne wyroby jako ekologiczne. Ich uzyskanie jest czasochłonne, ale gwarantuje, że produkt faktycznie jest wysokiej jakości, bo instytucja certyfikująca dokładnie bada warunki i półprodukty, z których powstają moje sery. Jest to szczególnie ważne dla klientów, bo kupując w moim gospodarstwie mają pewność, że zaopatrują się w ser dobry jakościowo, który powstaje w odpowiednich warunkach sanitarnych – tłumaczy Perepeczo.

Jak dowiadujemy się w Eko Gwarancji, czyli lubelskiej instytucji, która wydaje certyfikaty ekologiczne, producent nie może reklamować się jako ekologiczny, gdy posiada nawet kilka certyfikatów na pojedyncze produkty. Tytuł gospodarstwa ekologicznego jest bowiem oddzielnie certyfikowany. Dzieje się tak dlatego, by konsumenci mogli mieć pewność nie tylko o wysokiej jakości kupowanych produktów, ale przede wszystkim tego, że powstają one w bezpiecznych dla naszego zdrowia warunkach.

Na rynkach, bazarach lub wprost na ulicach bez problemu można znaleźć osoby handlujące świeżymi jajami, warzywami, grzybami i innymi produktami pochodzenia rolniczego. Bardzo często zachwalają one swój towar jako naturalny i ekologiczny, ale ich klienci nie mają żadnej pewności, skąd pochodzi ich towar ani w jakich warunkach go wytworzono. Najbezpieczniej po ekologiczne produkty udać się do gospodarstw, które mają odpowiednie certyfikaty. Wtedy mamy pewność, że to co kupimy, a potem zjemy jest faktycznie wytworem ekologicznym. (bm)