Nauczyciele: Dyrektor mija się z prawdą

Nauczyciele zarzucają dyrektor ZSEiM kłamstwo, a na dowód pokazują wiadomość, jaką dostali od szefowej jeszcze w październiku. Wynika z niej wprost, że w czasie, gdy uczniowie są w domu, „każdy nauczyciel (…) pracuje w sali, w której ma lekcje wg planu”. – To było wcześniej – trwa przy swoim dyrektor.

W ubiegłym wydaniu (w tekście „Chodzą po pustych klasach?”) opisaliśmy absurdalną sytuację, która ma mieć miejsce w trakcie zdalnego nauczania w Zespole Szkół Ekonomicznych i Mundurowych im. gen. W. Andersa w Chełmie. – Każda lekcja ma być przeprowadzona w tej sali, w której powinna być normalnie – zgodnie z planem zajęć. Oznacza to, że przechodzimy z laptopem z jednej pustej sali do drugiej. Nim siądziemy, podepniemy i uruchomimy sprzęt, który jest stary i niewydolny, mija już dziesięć – piętnaście minut lekcji – opowiadał nam przed tygodniem jeden z nauczycieli.

Dyrektor szkoły natomiast zaprzeczała tym doniesieniom. Tylko że po publikacji artykułu odezwali się inni pracownicy chełmskich „Ekonomów”, zarzucając, że to dyrektor Chudoba kłamie. Na dowód swoich słów pokazali wiadomość, którą wszyscy otrzymali od niej 17 października, a w której jasno napisane jest, że choć uczniów w klasach nie ma, to nauczyciele mają pracować w salach, w których mają lekcje wg planu.

– Bywa, że dwie godziny z rzędu wypadają w jednej sali, ale bywa i tak, że co godzina zmieniamy klasy. Panie woźne ich nie dezynfekują podczas przerw, bo i nie ma na to czasu – dodaje anonimowo pracownik szkoły.

Dyrektor szkoły nie przyznaje się do wprowadzenia dziennikarza w błąd. Przyznaje, że owszem wydała taką decyzję, ale później – na poniedziałkowym spotkaniu z nauczycielami, 19 października – wszyscy zgodnie stwierdzili, że jest to niedorzeczne.

– Pracują osoby chore, w grupie ryzyka. Sama doszłam do wniosku, że najlepszym wyjściem będzie wprowadzenie od wtorku nauczania hybrydowego. Wszyscy pracują na zmiany, a nauczyciele między sobą uzgadniają, kto którą salę zajmuje danego dnia. Ten, który przyjdzie pierwszy, z rana, wybiera. Potem kolejna osoba, i tak dalej. W każdej z sal jest płyn do dezynfekcji wraz z instrukcją obsługi – tłumaczy się Edyta Chudoba, dyrektor ZSEiM w Chełmie.

Dyrektor prosi przy tym, by koniecznie dodać, że w ciągu 3 tygodni pracy zdalnej nikt z 80 czynnych nauczycieli nie zgłosił jej żadnych problemów. (pc)