Nazwę muzeum można doprecyzować

Od kilku tygodni przed muzeum stoi billboard informujący w języku polskim i angielskim, że znajdował się tu „niemiecki koncentracyjny obóz zagłady”. Ustawił go Zbigniew Wojciechowski, były wiceprezydent Lublina, prezes Stowarzyszenia Wspólne Korzenie

Rada Muzeum przy Państwowym Muzeum na Majdanku uważa za właściwą obecną nazwę placówki, ale godzi się też na jej doprecyzowanie, o co wnioskował w lutym do ministerstwa kultury i dziedzictwa narodowego wojewoda lubelski Przemysław Czarnek. Mowa o przymiotnikach „były, niemiecki, nazistowski”.


Rada przy Państwowym Muzeum na Majdanku to ciało opiniodawcze, powołane przez ministra kultury i dziedzictwa narodowego. Jej zadanie to „nadzór nad wypełnianiem przez muzeum jego powinności wobec zbiorów i społeczeństwa, ocena, na podstawie przedłożonego przez dyrektora muzeum, sprawozdania rocznego z działalności muzeum oraz opiniowanie przedłożonego przez dyrektora rocznego planu działalności”. Przewodzi jej profesor Andrzej Stępnik.
Posiedzenie Rady Muzeum odbyło się 27 lutego. Członkowie Rady jednogłośnie pozytywnie zaopiniowali sprawozdanie z działalności Muzeum w 2017 roku oraz przyjęli plan pracy na rok następny. Rada podtrzymała też sprzeciw wobec zarzutów stawianych pracownikom Muzeum przez TVP3 Lublin w głośnym programie „Tu i teraz”, prowadzonym przez redaktora Ryszarda Montusiewicza. Dotyczyły one oznakowania placówki, która nie akcentuje należycie, że obóz był niemiecki i to naziści dopuścili się w nim zbrodni ludobójstwa.
I tak wątek możliwej zmiany nazwy placówki zdominował spotkanie. – Rada opowiedziała się za zachowaniem dotychczasowej nazwy muzeum, wyraziła też w formie uchwały gotowość do uczestnictwa w szerokich konsultacjach, które miałyby na celu jej doprecyzowanie. Rada zasugerowała również systemowe i spójne podejście do problemu nazewnictwa wszystkich polskich muzeów o podobnym charakterze” – czytamy w komunikacie.

Ministerstwo zmienia zdanie?

Sprawujące opiekę nad Muzeum na Majdanku Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oświadczyło pierwotnie, że wszystkie z pomników zagłady używają w swoich materiałach informacyjnych sformułowań „były niemiecki, nazistowski”, „nazistowskie Niemcy”, „niemieckie obozy” itp. Podkreślano też starania pracowników tych placówek, doceniając pełną poświęcenia pracę na rzecz dokumentowania i edukacji. –„To właśnie dzięki staraniom, a w większości wypadków z ich inicjatywy, rozpoczęło się rugowanie niedookreślonego pojęcia „nazi” z dyskursu publicznego na świecie. To muzea martyrologiczne pierwsze podjęły nierówną walkę z określeniem „polskie obozy śmierci”.
Teraz, zdaje się, resort zmienił front. Lokalne media obiegła deklaracja wiceministra KiDN Jarosława Sellina, który przyznał, że nazwa muzeum na Majdanku będzie jednak zmieniona odpowiednią ustawą. Polityk miał zaznaczyć, że decyzję w sprawie podejmie rząd, ale jeszcze nie wiemy, kiedy ma to nastąpić. BCH